NA ZABÓJ!!!

Tańczylismy bardzo bardzo. Najdroższy mój i ja. Na jednym ze stoków górskich. Najdroższy obejmował mnie z Miłością i tkliwoscia niesamowitą i w tańcu prowadził. Kręcilam się wokół Maleńkiego mojego. Patrzyłam w Niego z miłością i uwielbieniem i uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Dzisiaj w Niebie wielkie święto!” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego.
Rozpromienil się ogromnie nade mną.
„To również i Twoje święto, Maleńka Moja! – wyszeptal Najdroższy z zachwytem.
„Moje? „-zaśmiałam się z lekkością, nie rozumiejąc o chodzi. Maleńki uśmiechał się do mnie cudnie.
„Powiedz Mi, Maleńka Moja kim dla Ciebie jest człowiek święty?”
„Święty…? – zastanawiałam się głośno – To człowiek, który mimo swoich słabości i grzechów pragnie tylko Ciebie, kocha Ciebie całym sercem, tęskni tylko za Tobą, pragnie się tylko Tobie podobać, tylko z Tobą być. To Twój przyjaciel po prostu.”
„A Ty, Maleńka, jesteś Moją przyjaciółką?” – spytal Najdroższy z zachwytem.
„Myślę że tak, że jestem.”
„Sama więc widzisz, że to też i Twoje święto!” – Najdroższy teraz zaczął wirowac wokół mnie.
„To święto tych, którzy żyją w Tobie!” – szepnęłam.
„I Ty żyjesz we Mnie, Moja Śliczna!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości w oczach. Nie mogłam temu zaprzeczyć… Najdroższy wirowal wokoło mnie, wirowal coraz szybciej i szybciej. A wirujac oddalal się to się do mnie zbliżal. Az w końcu padł na trawę jak martwy… Wyskoczylam szybko do Niego!!! Przypadłam do Niego, do mojego Ślicznego… Pochyliłam się nad Nim i dotykając z czułością Jego policzka szeptałam:
„Najdroższy… Maleńki mój… Co Ci?!! Co Ci…???!!!”
Patrzył we mnie Swymi dużymi pięknymi oczami. Płonący…
„Zakochany jestem! Zakochany do szaleństwa!!!”
„Ja też!!! Na zabój!!!”
Najdroższy ujął moją głowę i przytulił do Swego policzka. Trwaliśmy w Miłości i bliskości bez granic. W intymnej bliskości…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *