W CAŁKOWITEJ WOLNOŚCI

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Klęczelismy przy Źródle. Patrzyłam na tryskający ze skały Napój Życia i Miłości… Patrzyłam zachwycona cała… Najdroższy patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Nie widziałam tego Spojrzenia, bo patrzyłam na Źródło, ale czułam je na sobie. Spojrzenie Miłości… Spojrzałam w Najdroższego mojego… Oczy Mu płonęly. Dotknęłam dłonią Jego SERCA. Czułam JEGO bicie…
„To niesamowite…” – szepnęłam poruszona do głębi. Biło jak Źródło ze skały… Najdroższy ujął moją dłoń i przytulił do SERCA jeszcze mocniej. Potem moją dłoń ucalowal. Widziałam że też jest poruszony niezmiernie…
„Zatańczymy, Maleńka Moja?”
„Tak mój Maleńki!”
I po chwili tańczylismy bardzo po całej szczelinie skalnej. Najdroższy obejmował mnie z czułością i w tańcu prowadził.
Patrzył we mnie z ogniem Miłości w oczach. I ja patrzyłam w Najdroższego zakochana i zachwycona cała!!!!
Przy Nim czułam się bardzo swobodnie. Byłam sobą! I byłam wolna!!! Nie musiałam się ukrywać, udawać kogoś kim nie jestem. Byłam wolna!!! I wiedziałam że już nie mogę za NIM nie iść! Chcę! Pragnę! Tęsknię! Wiedziałam że nie muszę! A im bardziej nie musiałam tym bardziej chciałam… pragnęlam… Tęsknilam! A ON do niczego nie zmuszal. Zapraszał, proponował, zachęcal,.. Pociągal. I wiedziałam że ja już za nikim innym nie pójdę. Tylko za NIM!!! Za Najdroższym moim! W całkowitej wolności! Zakochana na zabój!
Najdroższy przerwal taniec. Stał przede mną. Cały był Miłością i cały był dla mnie… Wziął mnie w objęciach i tulil do SERCA Swego. Wyszedł z szczeliny i usiadł na półce skalnej. Leżałam w ramionach Najdroższego obolała i zmęczona bardzo. Maleńki nakarmil Swoim Ciałem.
„Maleńka Moja!!! Umiłowana Pięknotka!!! Słodka Moja!!!!”
Uśmiechalam się do Niego radośnie i tańczyłam bardzo dla Umiłowanego mojego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *