ROZPIESZCZA MNIE!

I znów tańczyłam bardzo intensywnie! Kręcilam piruety! Salta! Wirowalam! Jak baletnica! Starałam się najpiękniej jak potrafilam. Bo to dla NIEGO. Dla mojego Maleńkiego tańczyłam! Dla mojego Słodkiego Pięknisia! Tańczyłam i tęskniłam… Bo Jego nie było… Ale byłam pewna że patrzy we mnie i że zaraz przyjdzie do mnie i będziemy tańczyć razem. Tańczyłam i tęskniłam… I po chwili przyszedł! Piękny i uroczysty wielce. A ja aż przerwalam taniec i patrzyłam w Najdroższego z miłością i zachwytem! Szczęśliwa i oczarowana!!! Najdroższy stanął przede mną, ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył mi w oczy głęboko. Cały był Miłością i cały był dla mnie…
„Perlo Moja Jedyna… – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości i mocą.
Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Czule i słodko i czysto. W bliskości i intymności wielkiej. Pocałowal tak jak Oblubieniec Swą oblubienice całuje. Objął mnie z czułością i zaczęliśmy tańczyć… Jak pięknie tańczy mój Najdroższy!!! Jak pięknie tańczy…
Tańczylismy w wielkiej jasności i ciszy i cieple. Pierwszy raz byłam w tym miejscu. Jednak nie obchodzilo mnie ono zbytnio. Nic mnie nie obchodzilo! Tylko Maleńki! Tylko mój Słodki!!! Cały był Miłością i cały był dla mnie…
Byliśmy w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Na Krzyżu wisieliśmy. Maleńki mój i ja. Umiłowany cierpial niezmiernie… Ja też cierpialam bardzo. Jednak mimo cierpienia Najdroższy promiennie się do mnie uśmiechał. I ja uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Maleńka Moja, jak Ty pięknie tańczysz!”
„A Ty, Najdroższy mój!!! Najpiękniej!!!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem z Miłością i zachwytem… Nagle zachciało mi się pić…
„Pragnę…”-szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego. A ON bez słowa przystawill moje usta do Rany SERCOWEJ. A ja piłam… Piłam aż zaspokoilam pragnienie. Potem leżałam w ramionach, w objęciach Maleńkiego mojego. I byłam Jego dzieciątkiem, maleństwem, niemowlęciem… A ON mnie tulil do SERCA, całowal i pieścil… Rozpieszczal mnie mój Najdroższy. Rozpieszczal… A ja pozwalalam Mu na to. Z rozkoszą.
Cały był Miłością i cały był dla mnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *