CZYNI Z SOBĄ JEDNO!

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Najdroższy mój i ja. Ja wisiałam cierpiąca, obolała i zmęczona bardzo. Bez sił. Przygwozdzona do Krzyża zupełnie, całkowicie. Umiłowany, Najdroższy był przy mnie. Obejmował mnie z Miłością i tkliwoscia niesamowitą! Otulał mnie, przytulał mnie… Zanurzał w Sobie, zatapial. I czynił z Sobą jedno… Jak? Cierpiący był bardzo, niezmiernie… Zanurzając mnie w Sobie przenikal mnie Sobą, przeswietlal. I łączyl moje cierpienie ze Swoimi Cierpieniami. W jedno. I przemieniał w Miłość… Otulal mnie Sobą Maleńki mój! Obsypywal mnie pocałunkami! Jak deszczem! Wodospadem! Wodospadem Miłości!!! Przylgnęłam do Maleńkiego całą sobą. Sercem i duszą i ciałem. A ON przenikal mnie niemal fizycznie. I czynił z Sobą jedno.
Tańczylismy bardzo! Bardzo! W górach mojej modlitwy! W dolinach! Na stokach górskich! Na szczytach! I ponad szczytami, w chmurach! Ja cała zanurzona w Najdroższym moim! A ON wpatrzony we mnie Swym cudnym spojrzeniem! Promieniał cały szczęściem i uśmiechem! Jak w obrazek we mnie patrzył… Jak w bezcenny skarb! Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana do szaleństwa, rozpromieniona Miłością! A w sercu moim panował pokój i radość! I ciepłe, jasne światlo! Wiosenny, rześki poranek… Najdroższy go uczynił! Najdroższy, Maleńki mój karmil mnie Sobą. Otulal mnie Sobą. I czynił z Sobą jedno… Tańczylismy bardzo! W wielkiej Miłości i bliskości wielkiej. W wielkiej intymności… Czynił z Sobą jedno! Wciąż czyni jedno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: