JESIENNE IMPRESJE

Wczoraj zaczęłam malować nowy obraz. Już mu dałam tytuł „Jesienne impresje”. Miał on być melancholijny, smutnawy, nostalgiczny, smętny… 😁 Wczoraj popołudniu „malnęłam” prawie cały szkic.. Wyszedł mi całkiem inny niż zamierzałam! Bujny, radosny i kolorowy! 😊 Uśmiechnęłam się sama do siebie i pomyślałam, że ja nawet smutnych obrazów malować nie mogę! Radość Najdroższego, która jest we mnie, aż się ze mnie wylewa! I nie mogę jej powstrzymać. I bardzo dobrze! 😊 Szkic zostanie taki jak jest. Tytuł „Jesienne impresje” też zostanie. Zostawię, bo mi się podoba!

Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulil mnie do SERCA Swego. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością nie do opisania. I patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i zachwytu. Jak w obrazek we mnie patrzył… A ja leżałam w Jego ramionach, w objęciach Maleńkiego mojego leżałam. I byłam Jego dzieciątkiem, maleństwem. Niemowlęciem Maleńkiego byłam! Dotykalam dłonią Jego policzka i głaskalam go z czułością…
„Jakaś Ty piękna, Moja Słodka! Coraz piękniejsza!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości w oczach.
„Dzięki Tobie, Maleńki Mój! Tylko dzięki Tobie!” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego.
„Dzięki Twojej ufności i miłości!” – wyszeptal Najdroższy z promiennym uśmiechem.
„Ufność i miłość też mam dzięki Tobie! Wiosnę i radość w sercu! Taką radość, że gdy maluję jesień to wiosna wychodzi!!!” – uśmiechnęlam się do Umiłowanego od ucha do ucha.
Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną!
„Pamiętasz Maleńka Moja to przysłowie, które niedawno powiedziałaś? ‚Bo kto z kim przestaje, takim się staje’?”
„Pamiętam, mój Słodki! Pamiętam…”-patrzyłam w Najdroższego z miłością i zachwytem. A ON tulil do SERCA mnie – Swoje dzieciątko. Pieścił, całowal mnie, Swoje niemowlę i cieszył się mną. W bliskości bez granic…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: