MÓJ KRÓL

Byłam w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Całowalam Rany Jego… Całowalam Jego przebite, zranione dłonie. Jego stopy, bezwładne. Jego SERCE przeorane, otwarte… Całowalam.

Pocałunek przy pocałunku. Całowalam…

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Tańczylismy bardzo! Umiłowany trzymał mnie w objęciach i w tańcu prowadził. Patrzył we mnie z ogniem Miłości w oczach! Był bardzo piękny i uroczysty wielce!!! Patrzyłam zakochana i zachwycona cała!

Tańczylismy bardzo! Po całej szczelinie tańczylismy… Najdroższy patrzył we mnie tak pięknie i promiennie!

„Cierpisz bardzo, Maleńka Moja…”-wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia.

„Bardzo.”

I wyrwało mi się z głębi serca:

„Kocham Cię, mój Królu!!!”

Maleńki przytulił mnie do Siebie mocno z miłością… I przylgnęłam do Niego całą sobą. Sercem i duszą i ciałem… Tańczylismy bardzo. W Miłości i bliskości bez granic… Mój Król całowal moje obolałe i zmęczone ciało. Pocałunek przy pocałunku, pocałunek przy pocałunku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: