TULĄC SERCE DO SERCA

Byłam w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Na moim wózku inwalidzkim pod Krzyżem siedziałam. Najdroższy wisiał na Krzyżu i patrzył we mnie… Promienial Miłością i tkliwoscia niesamowitą! Świetlisty i piękny był bardzo! Uśmiechał się do mnie cudnie. I ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i zachwytem! Uśmiechałam się do Niego radośnie! Od ucha do ucha. I trwalismy w Miłości i uśmiechu… W pewnej chwili Najdroższy zszedł z Krzyża i podszedł do mnie. Pochylil się nade mną promienny cały. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Potem wziął mnie z wózka na ręce. I razem wisieliśmy na Krzyżu. Maleńki trzymal mnie w objęciach i tulil do SERCA Swego. Był taki bliski, czuły i kochający… Nagle spostrzegłam, że SERCE Najdroższe jest smutne… Przytuliłam się do Niego i zaczęłam szeptać czule i pieszczotliwie:
„Serduszko moje kochane! Nie bądź smutne! Twoja Maleńka jest z Tobą… Przytuli Cię, utuli… ucałuje, ukołysze… Wezmę Cię…”
„Weź Mnie! Weź, Maleńka Moja!” – wyszeptalo SERCE.
Wyciągnęlam ręce i wzięłam JE w dłonie…. Trzymałam w dłoniach SERCE Najdroższe… Biło! Tętniło życiem! Pochyliłam się i zaczęłam całować SERCE Umiłowanego mojego. Całowalam z czułością i namaszczeniem wielkim… Całowalam. A moje serce szeptalo:
„Kochane moje! Słodkie! Ślicznie moje! Maleńkie moje! Serdeńko moje!!! Uwielbiam CIEBIE!!! Pragnę CIEBIE… ucieszyć! Chcesz? Zaśpiewam CI kołysanke?”
Pomyślałam chwilę. Zaśmiałam się radośnie i zaczęłam śpiewać:
„Aaa… serca dwa… Twoje, moje… Ty i ja…”
Zaśmiałam się wesoło!
„Na poczekaniu ulozylam! Dla Ciebie! Mam nadzieje że CI się podoba?!!” – śmiałam się.
SERCE aż podskoczylo z radości!!! Przytuliłam JE do siebie, do serca swego i kołysalam. Cała się do Niego pochyliłam…
„Jesteś Mi ukojeniem i odpocznieniem w samotności, opuszczeniu i odrzuceniu Moim!”
Podnioslam szybko głowę i zobaczylam nad sobą pochylone Oblicze Najdroższego mojego. Rozpromienione Miłością, rozradowane i uszczęśliwione!!! Uśmiechnęlam się do Niego bardzo radośnie! A ON mówił dalej:
„Pocieszeniem Moim jesteś! Towarzyszką Moją Śliczną! Dlatego właśnie dopuszczam Ciebie, Maleńka Moja do Tego najbardziej czulego i najdelikatniejszego miejsca we Mnie! Pocieszylas bardzo SERCE Moje…”
Spojrzałam na SERCE Najdroższe. Wyciągnęłam dłonie i oddałam JE Umiłowanemu mojemu. A ON tulił mnie do SERCA z miłością… Odpoczywalam w Nim…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: