W ŁASCE UMIŁOWANEGO!

Byłam w ramionach w objęciach Najdroższego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niesamowitą. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Promienial cały uśmiechem! Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana do szaleństwa i uwielbiałam Go modlitwą serca. Uśmiechałam się do Niego radośnie. Od ucha do ucha!!!!
“Najdro…. “-szepnęłam z trudem.
“Ciiii, Moja Śliczna… Ja jestem z Tobą!” – wyszeptal Najdroższy z rozczuleniem.
“Dzięku… “- szepnęłam zachwycona cała.
Maleńki uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Za co Mi dziękujesz, Maleńka? Za to, że jestem?”
Pokiwalam głową, że tak!!!! Poruszona i szczęśliwa bardzo bardzo bardzo!
“Odpocznij we Mnie, Slicznosci Moja!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego mojego. Zamknęlam oczy i odpoczywalam. W objęciach mojego Słodkiego. Słyszałam bicie JEGO SERCA. Biło dla mnie…

Wczoraj byłam u spowiedzi. Nie dlatego, że był I Piątek. Nie w każdy I Piątek chodzę. Ani też dlatego, że trwa Adwent. Byłam u spowiedzi, bo się pobrudziłam  i potrzebowałam… pragnęłam, żeby Najdroższy mnie umył, oczyścił. Pragnęłam być bliżej Niego… Stanęłam przed Umiłowanym. W prawdzie. A On mnie ucałował i przytulił do SERCA… i wszystko wybaczył!!!
I znów żyję w Jego Łasce… Pragnę tę Łaskę pielęgnować w sobie. I żyć w Niej jak najdłużej. W Łasce Umiłowanego mojego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: