SŁODKO…

No Comments

Obudziłam się i od razu poczułam że jestem w ramionach Najdroższego mojego. Że leżę w Jego objęciach. Rozbudzalam się powoli. Właściwie to nie mogłam się obudzić. Bo co otworzyłam oczy to mi się znów zamykaly i drzemalam. I tak jak przez kilka ostatnich nocy nie mogłam zasnąć, tak teraz nie mogłam się obudzić. Było mi tak dobrze… Blogo… Leżałam więc z zamkniętymi oczami i uśmiechałam się do mojego Ślicznego radośnie. W pewnej chwili poczułam pocałunek na moim policzku… Potem drugi i trzeci i czwarty… Najdroższy całowal moje policzki, oczy, nos, brodę, usta. I znów policzki, oczy i czoło… A ja leżałam uśmiechnięta od ucha do ucha i szczęśliwa cała! Wreszcie otworzyłam oczy i zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego. Jasnial cały Miłością i czułością i uśmiechem.
„No, w końcu się obudziłam!”
„Odpoczęłaś trochę Maleńka Moja?” – spytal uśmiechając się do mnie promiennie.
„Tak. Zatańczymy, mój Słodki?”
„Ejże! Jakaś Ty szybka! – Najdroższy zaśmiał się perliscie – Poleż Moja Śliczna! Pozwól Mi się sobą ucieszyć!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego mojego radośnie.
„Dobrze. Mój Słodki, jeśli chcesz! Ciesz się do woli! Jeśli chcesz!”
„Ja nie chcę. Ja pragnę, Maleńka Moja!”
Patrzyłam w Maleńkiego szczęśliwa bez miary… A Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i znów zaczął całować moje policzki, oczy i czoło, brodę, usta. Leżałam w ramionach Najdroższego mojego, Jego niemowlę… Byłam bezpieczna akceptowana, chciana a przede wszystkim kochana. Zamknęlam oczy i słuchałam bicia SERCA Najdroższego mojego. Leżałam wtulona w Miłość…. Aż zasnęłam. Słodko…

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: