CICHE MĘCZEŃSTWO

No Comments

Dzisiaj krótko. Jestem w ramionach Najdroższego mojego. W objęciach Maleńkiego mojego leżę. Tańczę bardzo bardzo ❤️ Z Umiłowanym moim. I dla NIEGO. Dziś wspominamy św. Szczepana pierwszego Męczennika. W kazaniu usłyszałam, że wczoraj Bóg urodził się dla człowieka, a dziś człowiek rodzi się dla Boga. Piękne porównanie… Rodzi się przez męczenstwo. I dziś nie brakuje ludzi, którzy oddają życie za wiarę. Za Chrystusa. Czy ja oddaję za Najdroższego mojego życie. Tak. Przez codziennie dźwiganie krzyża. Przez taniec dla NIEGO. Oddaję kiedy wszystko mnie boli a ja nie narzekam, tylko się uśmiecham. Uśmiecham się do mojego krzyża. Do Maleńkiego mojego się uśmiecham. I staram się, żeby nigdy nie zobaczył mnie smutnej. To tak zwane ciche męczeństwo, które nie jest dla mnie męczeństwem, ale radością. Po prostu idę za Umiłowanym moim. I tyle. Kończę. Niech dzisiaj tyle wystarczy.

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: