ŚWIĘTE DRZEWO KRZYŻA

No Comments

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniach, a ja siedziałam u Niego na kolanach. U Maleńkiego mojego na kolankach siedziałam… Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Uwielbialam Go z całego serca! A potem spytałam:
„Śliczny mój… pamiętasz Drzewo Krzyża, które wyrosło kiedyś w naszym Ogrodzie? Wyrosło, wydało Owoce… Potem widziałam Je wiszące w powietrzu nad naszą altanka. Wielki Krzyż… A potem w zameczku już Go nie widziałam… I teraz też Go nie widzę! A przecież powiedziałeś że zawsze będzie ze mną… A ja Go nie widzę. Nie widzę Drzewa Krzyża…”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie z czułością i patrzył mi w oczy z miłością bez miary!
„Jak masz Je widzieć, skoro na Nim wisisz? Jak możesz Je zobaczyć?”
Patrzyłam w Maleńkiego mojego zaskoczona!
„Wiszę na Nim?!”
Najdroższy pokiwał głową twierdząco. Uśmiechał się do mnie promiennie.
„Wiszę na Nim…!!! No to rzeczywiście nie mogę Go widzieć! Jak mam Go zobaczyć skoro na Nim wiszę?!”
Zaśmiałam się głośno uradowana odkryciem!!! Najdroższy śmiał się ze mną!
„Ale przecież to był Twój Krzyż, Najdroższy mój?!!” – szepnęłam znowu zdziwiona.
„Był. Mój Krzyż stał się Twoim Krzyżem, Moja Śliczna!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna.
Aż klasnęłam w dłonie z radości!!!
„Dzięki Tobie, mój Słodki w moim sercu jest wiosna!!! Zawsze jest wiosna!!!”
„A Twoje Drzewo Krzyża jest jasne, kwitnące, święte. I baaardzo piękne!”
„Święteee?!”
„Tak! Zresztą zobacz sama!” – Wyszeptal Najdroższy uśmiechając się do mnie cudnie.
Patrzył mi w oczy głęboko. I ja patrzyłam w oczy Umiłowanemu mojemu. I zobaczylam wielkie kwitnące Drzewo…. Cale w kwiatach!!! Obsypane małymi białymi kwiatkami!!! I całe w słońcu! W Słońcu skąpane!!! Było jasne, piękne i… święte! Tak! Święte!
„Jak bardzo mnie uszczęśliwiasz, Najdroższy mój!!! Jak bardzo mnie kochasz!!!”
Na policzku Najdroższego wylądował siarczysty buziak! Zeskoczylam z kolan Umiłowanego mojego i porwałam Go do tańca!!! Najdroższy śmiał się perliscie!!! I ja się śmiałam w głos! Tańczyliśmy po całej szczelinie! Na szczytach i stokach górskich!!! Tańczyliśmy w wielkiej radości i szczęściu!!! Maleńki mój i ja! On pieścil moje serce. A ja w sercu pieścilam moje Duchowe Dzieciątko… W wielkiej radości i szczęściu!

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: