U SIEBIE!

No Comments

Byliśmy w górach mojej modlitwy. Umiłowany mój i ja. Siedzieliśmy na jednym z stoków górskich. Najdroższy siedział na trawie a ja siedziałam u Niego na kolanach. Obejmowałam Najdroższego mojego z czułością i
patrzyłam Mu w oczy z miłością. Najdroższy patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i uśmiechem…
„Najdroższy mój… wczoraj Mama powiedziała że jestem bardzo podobna do Ciebie, a Ty dodałeś, że uśmiech mam po Niej…” – wyszeptalam wpatrzona w Najdroższego z uśmiechem.
„Nie wierzysz Nam, Maleńka Moja?” – spytał Najdroższy uśmiechając się do mnie cudnie.
„Dlaczego miałabym Wam nie wierzyć? Wierzę! Nachodzą mnie wprawdzie myśli, że mówicie na wyrost. Ale… nawet jeśli trochę na wyrost to równać mam do góry, a nie na dół, prawda?” – zaśmiałam się perliscie. Tak! Perliscie!!!
Maleńki śmiał się ze mną!
Spojrzałam w Najdroższego z miłością. I wtulilam się w Niego jeszcze bardziej. Przy Umiłowanym moim czułam się swobodnie, nieskrępowanie. Nie musiałam nikogo udawać… Byłam po prostu sobą i byłam wolna. I szczęśliwa bardzo!
„Jak dobrze mi przy Tobie, Maleńki mój! Jak dobrze!!!”
Najdroższy uśmiechał się do mnie promiennie! A ja szeptałam dalej:
„Przy Tobie jestem sobą. I jestem u siebie. Tak! Przy Tobie jestem u siebie… W Tobie jestem u siebie!!!”
„Uszczęśliwiasz Mnie niezmiernie, Moja Śliczna…” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Uwielbialam Go z całego serca. A potem otulona Miłością, rozmyślalam:
„‚Niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu’ – mówi św Augustyn. To prawda… Moje serce było kiedyś niespokojne, zalęknione, nieswoje. Zdawało mi się, że przed NIM trzeba być ciągle „na baczność!” sztywno… I wtedy spotkałam Jego… Umiłowanego mojego. I spojrzałam Mu w oczy… I zobaczyłam w nich Miłość! Tylko Miłość! Aż Miłość! Zaczęłam się Tej Miłości poddawać, oddawać. A Miłość zaczęła oddawać się mnie… I teraz już nie jestem w stanie żyć bez tej Miłości… Więcej! Tylko w Niej żyję naprawdę! Żyję prawdziwie! W Niej! W Najdroższym moim! A moje serce już jest spokojne. Bo jest u siebie. W Maleńkim!”

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: