ŻYCIE!

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy pochylal się nade mną i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości… Patrzyłam w Najdroższego mojego. Patrzyłam Mu w oczy głęboko… I nagle znalazłam się w wielkim, jasnym kościele. Kapłan rozdawał Komunię Świętą. Podeszłam i przyjęłam Ciało Umiłowanego mojego. Gdy wracałam do ławki i uwielbiałam Go w sercu od razu znowu znalazłam się w objęciach Maleńkiego mojego.
„Najdroższy mój… Ty jesteś Pokarmem i Ty jesteś Napojem! Jesteś wszystkim Czego potrzeba do Życia!”
„Ja jestem Życiem, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości w oczach.
„Tak!!!”
„Kto nie trwa we Mnie umiera. A kto we Mnie trwa, Żyje!”
„Tak…” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego. A po chwili dodałam:
„Pragnę trwać w Tobie, Maleńki!!! Bo mnie kochasz! I ja Ciebie kocham! I pragnę Żyć!”
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal… Czule i czysto i słodko. Jak Oblubieniec całuje Swą oblubienice… Bardzo słodko!

Leave a Reply