Dzień: 17 stycznia 2019

Z MIŁOŚCIĄ!

No Comments

Obudziłam się i od razu poczułam że jestem w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach cierpiąca bardzo, tańcząca bardzo leżałam. Czułam Jego Miłość, ciepło i przytulenie. Mimo że miałam zamknięte oczy, nie miałam siły żeby podnieść powieki, widziałam Najdroższego mojego! Tak! Widziałam Umiłowanego mojego! Pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Mimo że cierpialam bardzo, nie myślałam o cierpieniu. Myślałam o Maleńkim moim! O moim Ślicznym! Jego podziwialam!!! Jego uwielbialam!!! A ON zanurzał mnie w Sobie, zatapial w Miłości. I czynił z Sobą jedno!

„Rozpieszczasz Mnie Śliczna! Bardzo rozpieszczasz!”

„Ty mnie też, mój Słodki! Bardzo!”

Tańczylismy bardzo bardzo!

Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana do szaleństwa! W Zakochanego do szaleństwa patrzyłam!!! W Jego oczach zobaczyłam kwitnące, skąpane w słońcu drzewo Krzyża. Na nim wisiały dwa serca, przebite włócznią! Serca przytulały się do siebie nawzajem, tulily i w ogóle nie zwracaly uwagi na tkwiąca w nich włócznię. Już miałam wyciągnąć rękę i te włócznię z nich wyjąć, kiedy usłyszałam cichy, ciepły głos Maleńkiego mojego:

„Miłości nie przeszkadza cierpienie! Miłość w cierpieniu jednoczy!”

Tak jak Najdroższy jednoczy mnie z Sobą!

„Taaak!” – szepnęłam zachwycona cała.

Umiłowany przylozyl moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości. Piłam! A Najdroższy jednoczył mnie z Sobą. Z Miłością!

Categories: MOJE MYŚLI

%d bloggers like this: