Dzień: 27 stycznia 2019

JAK BLISKO…

No Comments

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Tańcząca bardzo i bardzo zmęczona. Bez sił. Leżałam otulona Miłością. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Promieniał bliskością i zachwytem. Milczeliśmy długo. Nie miałam siły żeby coś mówić. Ale też nie potrzeba było słów. Trwałam w Obecności Umiłowanego mojego. Po prostu. Patrzyłam w Najdroższego zakochana i zachwycona cała!

„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo, Maleńka Moja – odezwał się Najdroższy po długim milczeniu – Adoptowałas Mojego Sługę.”

„Adoptowałam.”

„Nie znasz go. Wczoraj o tej porze nie wiedziałaś o jego istnieniu. A gdy dowiedzialas się, że…”

„Dowiedziałam się że znalazł się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. I pomyślałam że potrzebuje teraz mamy… duchowej, modlitwy i tańca. I adoptowałam go. A że go nie znam… Ty go znasz. To mi wystarczy. Zrobiłam to z potrzeby… z pragnienia SERCA!”

„Z pragnienia SERCA? Czyjego? Twojego…?” – spytal Najdroższy z ogniem. I jakby zastygł w oczekiwaniu na moją odpowiedź, choć znał ją doskonale.

„Mojego serca, też. Oczywiście. Ale przede wszystkim z potrzeby i pragnienia Twojego SERCA. Prawda, Maleńki mój…?”

Teraz ja zastygłam w oczekiwaniu na odpowiedź Umiłowanego. Choć byłam przekonana że ją znam, że dobrze odczytałam…

Śliczny mój patrzył we mnie poruszony i wzruszony jakiś…

„Zobacz, Moja Śliczna, jak blisko Mnie jesteś, że potrafisz odczytywać pragnienia Mego SERCA! Zobacz jak blisko Mnie jesteś!”

Nie odpowiedziałam. Patrzyłam w oczy Najdroższemu poruszona do głębi serca. Zbliżyłam twarz do Jego twarzy i ucałowałam Go. I opadłam zmęczona bardzo w ramiona Najdroższego mojego. ON tulil mnie z wielką Miłością.

Lezalam i rozmyślalam… Przemknela mi w głowie myśl: „Pan każe, sługą musi!” Roześmiałam się i odrzuciłam ją od razu! Bo to przecież nie tak. Nie tak było między nami. Nie tak było między Umiłowanym moim, a mną! Nie tak!!! Było raczej: „Oblubieniec pragnie, a oblubienica spełnia!” To nie przymus jest siła sprawczą mojego działania i moich wyborów. Nie przymus. Ale Miłość. I to Miłość Najdroższego mojego! Ona jest siła sprawczą, powodem mojego działania i moich wyborów. Miłość Najdroższego mojego!!!

Categories: MOJE MYŚLI

%d bloggers like this: