GETSEMANI

Byliśmy w górach mojej modlitwy. Umiłowany mój i ja. Umiłowany siedział na jednym ze stoków górskich i trzymal mnie w objęciach. Nakarmil mnie Swoim Ciałem.

„Pora ruszać, Moja Śliczna!” – wyszeptal Najdroższy z Miłością. Uśmiechał się do mnie promiennie bardzo. Przytaknelam z uśmiechem.

Najdroższy wstał i trzymając mnie na rękach szedł. Szedł. Nie wiem jak długo szedł. Wydawało mi się, że Najdroższy szedł tylko chwilę. Patrzyłam w Najdroższego mojego i On patrzył we mnie. Po chwili Umiłowany mój stanął.

Jesteśmy na miejscu, Maleńka Moja!”-wyszeptal uradowany. I delikatnie postawił mnie na ziemi. Było chyba okolo południa, bo słonce grzało bardzo. Rozejrzałam się dokoła. To co zobaczyłam nie przypominało ogrodu jaki sobie wyobrażałam. Przed nami leżał wielki kamień, obok niego leżało kilka mniejszych. Przy kamieniach rosły dwa drzewa oliwne. Jedno tuż przy kamieniach, drugie kilka metrów dalej. Drzewa wyglądaly na bardzo stare. Grube pnie, kora popękana, konary powyginane… Wszystko skąpane w słońcu Najdroższy ujął moją dłoń, zaprowadził do największego kamienia. Usiadł na nim i gestem dłoni zapraszal żebym usiadła obok Niego. Usiadłam nie przestając się rozglądać. Gałązki oliwek tworzyły delikatny cień nad nami. Dopiero teraz zobaczyłam w oddali małą grotę skalna. Widziałam też więcej rosnących drzew oliwnych. A nieco dalej nawet sad oliwkowy. Byliśmy jakby u podnóża góry.

Najdroższy spojrzał we mnie z uśmiechem.

„Lubiłem tu przychodzić z apostołami. Odpoczywalismy tu, rozmawialiśmy. A wieczorami i nocami rozmawiałem z TATĄ.”

„Wiem!” – szepnęłam z uśmiechem.

Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną!

„Teraz Ty jesteś ze Mną Moja Umiłowana!”

„Ja z Tobą, a Ty ze mną!”

Uśmiechnęłam się do Niego radośnie!
Słońce grzało bardzo…
„Gorąco!”-szepnęłam.
„Pod wieczór troszkę się ochłodzi, a w nocy…”
Najdroższy nie dokończył. Nie pozwoliłam Mu! Dałam Mu siarczystego buziaka!
„Bardzo się cieszę, że mogę tu z Tobą być, mój Maleńki!!!”- szepnęłam rozpromieniona od ucha do ucha.
„I Ja bardzo się cieszę, Moja Mała!”- Najdroższy promieniał Miłością.
Położyłam głowe na Jego ramieniu. Maleńki przytulił mnie do Siebie.
I tak trwaliśmy razem. W tłoczni oliwy.

Leave a Reply