CHCĘ!

Dziś szybko otworzyłam oczy. Otworzyłam oczy i zobaczyłam… JĄ. JEJ uśmiech rozświetlil moją twarz a miłość wypełniła mi serce. Uśmiechałam się do NIEJ szczęśliwa. Czułam się jak w wiosenny rześki poranek. Trwalysmy w uśmiechu. Aż znikla…
Byłam w ramionach Najdroższego mojego. Tulił mnie mocno do SERCA Swego. Patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością wielką… Patrzyłam w JEGO oczy głęboko…
„Jak myślisz, Perełko, dlaczego często ludzie krzywdzą innych ludzi?”
„Może dlatego że sami np w dzieciństwie zostali skrzywdzeni…?”
Umiłowany kiwnął twierdząco głową. I zaczęliśmy rozmawiać o moim Duchowym Dziecku. Rozmowa była długa i bardzo osobista. Umiłowany tłumaczył, ja pytałam, Najdroższy znowu tłumaczył. Nie wszystko rozumialam.
” Nie wszystko potrzebujesz rozumieć, Maleńka Moja. Potrzebujesz wybaczyć!”
„Wybaczyć?! Myślałam że już Mu wybaczylam… Ale jeśli nie, albo nie do końca, to chcę wybaczyc. Chcę!”
„Dobrze, Perełko Moja. Bo wybaczenie to właśnie akt woli.”
„Chcę. Ale pomóż mi, Maleńki mój! Proszę Cię, pomóż mi!”
„Pomogę Ci, Maleńka!”
Umiłowany patrzył we mnie z tkliwoscia, a ja MU dziękowalam.