PLENER

   Kiedyś na plenerze malowałam sobie na tarasie, podeszli do  mnie jacyś ludzie. Popatrzyli na mnie z litością a komuś wyrwało się:

– biedactwo……….

——————————————————————

Czasami myślę sobie, że lepiej by było, żeby ludzie nie wiedzieli, że maluję ustami. Tamci ludzie nie patrzyli na obraz . Widzieli tylko pędzel trzymany w ustach…

Ja nie oczekuję litości. Maluję jak pozwala mi na to mój ”stan”.

Muszę przyznać, że nie bardzo lubię malować ” przy ludziach” czuję się wtedy jak – powiem brutalnie -małpa w ZOO.

Wolę malować w samotności….  kiedy nikt nie patrzy…………………..

Bardzo nie lubię gdy moje obrazy są oceniane z takiej perspektywy, że tworzę inaczej niż wszyscy.

 

 

 

 

 

 

 

CYTAT

”SERCE  LUBI DZIELIĆ SIĘ TYM, CZYM JEST NAPEŁNIONE ”

 

             

                                                  / ojciec  PIO /

NOCNE ROZMYŚLANIA…

 w nocy kiedy nie mogę spać ……..dużo rozmyślam…….

 

 

……Po swym Zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Maryji jako pierwszej.
Jestem tego pewna, choć na ten temat milczą Ewangelie.
Ona Go urodziła, wychowała, ona Go kochała…..
Ona razem z Nim szła na kalwarię, razem   z Nim cierpiała.
Była  przy Nim,  kiedy  umierał  na  krzyżu…..
Opłakiwała Go…
Teraz pierwsza  zobaczyła   że  jej   Syn   żyje!
Jej szczęście nie miało granic……..

 

 

ABBA OJCZE

Abba Ojcze! (Ty wyzwoliłeś nas Panie)

1 Ty wyzwoliłeś nas, Panie C F G F G
Z kajdan i samych siebie, C F G
A Chrystus stając się bratem C E a F
Nauczył nas wołać do Ciebie: C F G

Ref.: Abba Ojcze, Abba Ojcze,C F C G C F
Abba, Abba Ojcze, Abba Ojcze! C G C E a d C G C

2 Bo Kościół jak drzewo życia,
W wieczności zapuszcza korzenie,
Przenika nasza codzienność
I pokazuje nam Ciebie.

3 Bóg hojnym dawcą jest życia,
On wyswobodził nas ze śmierci
I przygarniając do Siebie,
Uczynił swoimi dziećmi.

4 Wszyscy jesteśmy braćmi,
Jesteśmy jedna rodziną,
Tej prawdy nic już nie zaćmi,
I teraz jest jej godzina.

————————————————————-

Bardzo podoba mi się ta pieśń. Czy wiecie, że autorem słów jest ojciec

JAN GÓRA?

:-))

Mam dla Was pytanie hihi :

 

PTASZEK NA GAŁĘZI STOI CZY SIEDZI?

 

Proszę uzasadnić odpowiedź  oczko .

 

 

Kasiu odpowiedziałam na Twój komentarz  haha 

RADOSNYMI BĄDZMY

” Bycie smutnym bywa ciągłym myśleniem tylko o sobie”’

 

                              / opat Horation /

DAR

Jestem chora… Mam  chore ręce, chore nogi…

Jednak Pan  Bóg obdarzył mnie  szczególnym darem.

Nie każdy zdrowy człowiek go posiada.

Umiem malować. Maluję ustami.

Maluję obrazy – tempery,

gwasze i oleje.

Moje obrazy są radosne i kolorowe

Takie jak ja.

” Kiedy Pan Bóg drzwi zamyka

to otwiera okno”

***

 

Cierpienie uczy pokory…

Cierpienie uczy cierpliwości…

uczy radości z najmniejszej nawet rzeczy,

pokonywania słabości.

W cierpieniu można spotkać Boga….

 

Brak tytułu

 BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WASZE KOMENTARZE, CIESZĘ SIĘ Z KAŻDEGO . CIESZY MNIE, ŻE KTOŚ CZYTA MOJE NOTKI  haha .

WYBACZCIE  MI , ŻE  NIE KAŻDEMU ODPISUJĘ………..

CIĘŻKO JEST MI KLIKAĆ DŁUGO W KLAWIATURĘ , PONIEWAŻ MĘCZY MI SIĘ RĘKA.

MAM NADZIEJĘ , ŻE MNIE ZROZUMIECIE…..

Eleni – ” Tylko w Twoich dłoniach”

1.
Nie odchodź nigdy za daleko, bo słońce gaśnie, kiedy Ciebie brak,
Motyle marzeń tracą lekkość, układam wiersze jakbym szła pod wiatr…
Nie odchodź nigdy ode mnie za daleko, za siódmą górę albo las…
Jestem dla Ciebie gwiazdą na niebie, na zimę, wiosnę, lato, jesień…

REF.
Tylko w Twoich dłoniach jestem jak melodia, tylko w Twoich rękach jestem jak piosenka…
Tylko w Twoim kręgu umiem żyć bez lęku, tylko w Twej miłości nie brak mi radosnych dni…

Nie traćmy dni na gorzkie słowa, nie wyliczajmy sobie drobnych wad…
Z miłością lepiej nie żartować, bo tylko ona uzasadnia świat…
Nie traćmy czasu na zal i ciche wojny skoro żyjemy tylko raz…
Bądźmy dla siebie ziemią i niebem, na zimę, wiosnę, lato, jesień…

REF.
Tylko w Twoich dłoniach jestem jak melodia, tylko w Twoich rękach jestem jak piosenka…
Tylko w Twoim kręgu umiem żyć bez lęku, tylko w Twej miłości nie brak mi radosnych dni…

Bądźmy dla siebie ziemią i niebem, na zimę, wiosnę, lato, jesień…

REF.
Tylko w Twoich dłoniach jestem jak melodia, tylko w Twoich rękach jestem jak piosenka…
Tylko w Twoim kręgu umiem żyć bez lęku, tylko w Twej miłości nie brak mi radosnych dni…

POWRÓT

 

 haha   Już jestem .

Morze…. straszne i  piękne zarazem…

Bardzo lubię  morze , mogłabym siedzieć i patrzeć, patrzeć, patrzeć w nie godzinami….

………. ale wszystko co dobre szybko się kończy….zostały tylko wspomnienia, pamiątki i zdjęcia ………..

WYJAZD

             JADĘ Z RODZICAMI NAD MORZE

 

ODEZWĘ SIĘ JAK WRÓCĘ  luzak  

” kielownica”

 Kiedyś wspólnie z moją mamą poszłyśmy na zakupy. Ja jechałam na mojej ‘’ hondzie’’  oczko  ,czyli wózku elektrycznym ( tak go nazywam bo wszędzie nim dojadę ).

Gdy już byłyśmy przy sklepie, mama poszła zrobić zakupy a ja zostałam na zewnątrz , jakoś nie chciało mi się wjeżdżać do środka.

Jeździłam , oglądałam wystawy sklepowe i czytałam zawieszone tam różne ogłoszenia.

W oddali bawiło się kilkoro dzieci. Zobaczyłam ,że jeden chłopiec przestał się  bawić i obserwuje  jak jeżdżę .

Nawet się nie obejrzałam jak stał koło mnie. Miał cztery, albo pięć lat.

Patrzył jak  jeżdżę, ale widziałam, że trochę się mnie boi… Widziałam, że  o czymś  bardzo intensywnie myśli.

Uśmiechnęłam  się  do  niego . Ośmieliło go to, bo podszedł jeszcze bliżej. Jego bystre oczka były wpatrzone w mój

 Wózek.

Nie mógł już wytrzymać z ciekawości i spytał :

– a  kielownice  to gdzie maaas ?

Ja uśmiechnęłam się do niego i pokazałam mu yostick – gałkę  , którą kierowałam wózkiem.

– Tu. To jest taka kierownica – tłumaczyłam .

Pokazałam mu jak się jedzie i skręca.

Chłopiec patrzył zainteresowany.

Dzieci które niedaleko się bawiły zauważyły, że go nie ma . Zaczęły go wołać.

– muse iść – powiedział smutno chłopiec

– ale  fajne mas….- umilkł jakby szukał odpowiedniego słowa – fajne  mas ………..autko!

Roześmiał się wesoło i  pobiegł do swoich kolegów.

—————————————————

Jeszcze dziś, to spotkanie budzi uśmiech na mojej twarzy………. haha 

PERŁOWA ŁÓDŻ

Kiedy przypłynie perłowa łódź

jak o tym śpiewa serce

Ja Cię zawołam na cały głos

– Nie nie opuszczaj mnie już więcej

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk

Kiedy przypłynie perłowa łódź

jak o tym śpiewa serce

Ja Cię zawołam na cały głos

– Nie nie opuszczaj mnie już więcej

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk

Jesteś przy mnie – czuje spokój

Czuję radość i wytchnienie

Przeszłe dni – jedna łza

Przez nią widzę uśmiechniętą twarz

Tylko twoją uśmiechniętą twarz

    A A A wiem to wiem

    że tą łodzią my płyniemy razem

    A A A mówisz mi

    że tą łodzią my płyniemy zawsze

    A A A mówię Ci

    że tą łodzią my płyniemy zawsze

    A A A cały świat

    – osłaniamy w naszych dłoniach płomyk…

CZEKANIE

”’Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
o swym panu myśli
i rwie się do niego
na dwóch łapach czeka
pan dla niego podwórzem łąką lasem doi
oczami za nim biegnie i tęskni ogonem
pocałuj go w łapę bo uczy jak na Boga czekać”

 

                                             / ks. Jan Twardowski

 

lubię ten wiersz jest prosty, ale bardzo, bardzo MĄDRY

 

WIĘCEJ

PARAOLIMPIADA

Zobacz powiększenie

91 zawodniczek i zawodników reprezentować będzie Polskę w XIII Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich, które w dniach 6-17 września odbędą się w Pekinie. W czwartek sportowcy, trenerzy i członkowie misji otrzymali nominacje i złożyli ślubowanie.

——————————————————

Ciekawe  czy pokażą paraolimpiadę w TVP, chyba nie… Niepełnosprawność ….o niej się nie mówi,nie pokazuje.

Teraz trzeba być pięknym, młodym, zdrowym i bogatym……

A  oni pokonują ból,trud a często samych siebie.

HYMN O MIŁOŚCI

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”
1 Kor 13,1-13

 

 

 

PRZYJACIEL

     Bóg – mój Największy Przyjaciel
Jest przy mnie zawsze.
Kiedy się cieszę On cieszy się ze mną,
kiedy płaczę- On z policzków wyciera moje łzy…

       On Pan Bóg Wszechświata,
spod, którego ręki wyszły morza i wysokie góry
 pochyla sie nade mną….
On, który stworzył hipopotama i tęczowego kolibra
uśmiecha się do mnie…
i czule szepcze:
                   Kocham cię

     Bóg – mój największy Przyjaciel

W CYRKU…

Było to dawno temu, kiedy byłam mała. Rodzice zabrali rodzeństwo i mnie do cyrku.

Przed kasą cyrku była duża kolejka za  biletami.

O podnóżki mojego wózka  niechcący potknęła się jakaś kobieta.

Popatrzyła się na mnie i na wózek i powiedziała :

        – Z takimi dziećmi to się siedzi w domu

Nie pamiętam przestawienia cyrkowego, nie pamiętam, czy mi się podobało……

Kiedy jednak wspominam tamto wydarzenie, wciąż w uszach dźwięczą te słowa :

        – Z takimi dziećmi to się siedzi w domu……….

MODLITWA

Prosiłem Boga

 

Prosiłem Boga o danie mi mocy w osiąganiu powodzenia –
– Uczynił mnie słabym abym się nauczył pokornego posłuszeństwa;

Prosiłem o zdrowie dla dokonania wielkich czynów –
– Dał mi kalectwo, abym robił rzeczy lepsze;

Prosiłem Boga o bogactwo, abym mógł być szczęśliwy –
– Dał mi ubóstwo abym był rozumny;

Prosiłem o władzę, żeby mnie ludzie cenili –
– Dał mi niemoc, abym odczuwał potrzebę Boga;

Prosiłem o towarzysza, abym nie żył samotnie –
– Dał mi serce, abym mógł kochać wszystkich braci;

Prosiłem o radość –
– A otrzymałem życie, abym mógł cieszyć się wszystkim;

Niczego nie otrzymałem, o co prosiłem –
– Ale dostałem wszystko, czego się spodziewałem.

Prawie na przekór sobie; moje modlitwy niesformułowane zostały wysłuchane.
Jestem spośród ludzi najhojniej ze wszystkich obdarowany.”

 

 


Anonimowy tekst wyryty na tablicy z brązu w Instytucie Rehabilitacyjnym w Nowym Yorku