POCAŁUNKI UZDROWIENIA

MAMA patrzyla we mnie wielkimi pięknymi oczami. Pełnymi miłości i czułości. Patrzyłam w NIĄ smutna, przygnębiona.,. Nie pytała dlaczego. Sama zaczęłam…
„Upadłam wczoraj…”
„I?”
„Najdroższy mój podniósł mnie i od razu mi wybaczyl gdy tylko zaczęłam przepraszać…”
„Czyli wszystko w porządku” – MAMA uśmiechnęła się z czułością.
„No… nie do końca. Serce mnie boli, że GO zranilam…!”
MAMA patrzyla we mnie…
„Córeczko Kochana… ON Ciebie taką słabą, poraniona, grzeszna kocha… Kocha Cię taką!”
„Wiem…”
„I Ty też siebie taką pokochaj.”
Słowa te wypowiedziane były prawie szeptem, z czułością wielką. Ale na mnie podziałały jak grom z jasnego nieba. Jak błyskawica!!!
„On pragnie uzdrowić Twoje serce, Córeczko. Pozwól MU….”
Spojrzałam MAMIE w oczy.
„Pragnę…”
MAMA uśmiechnela się do mnie cudnie i…. zniknęła.

Najdroższy mój wisiał na Krzyżu. Ja leżałam na SERCU, wtulona w NIE. Całowalam Najdroższe SERCE całowałam. Całowalam…
Ukochany patrzył we mnie z wielką Miłością.
„Cierpisz bardzo, Moja Maleńka…”
„Ty cierpisz, Najdroższy!” – szepnęłam i wciąż całowalam Jego SERCE.
I nagle wszystko się odwrócilo! Ja wisiałam na Krzyżu. A Najdroższy mój leżał na moim sercu.
„Cierpisz bardzo, Najdroższy mój…”
„Ty cierpisz, Maleńka Moja!”
I zacząl całować moje serce… Całował i całowal. Z czułością niewyobrażalna. Całowal, całowal i całowal. A ono bolało mnie coraz mniej i mniej i mniej… I na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
„Najdroższy mój!” – szepnęłam uśmiechając się do Niego radośnie. Maleńki mój przerwał pocałunki i spojrzał we mnie.
Rozpromienil się caly!!!
Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i wyszeptal radosny:
„Wreszcie się uśmiechasz, Moja Maleńka. W końcu jest uśmiech!!!”
„Serce już nie boli to i uśmiech jest!! – szepnęłam wpatrzona w Umiłowanego – DZIĘKUJĘ NAJDROŻSZY!!!! Bardzo dziękuję!!!”
Maleńki mój jednak nie słuchał moich podziękowań. Wziął mnie na ręce podrzucal do góry z wielką radością!!!
„Moja Śliczna! Moja Słodka!! Moja piękna Maleńka Perełka!!!”
Cieszyl się mną niezmiernie! Ogromnie! I ja się Nim cieszyłam!
Najdroższy pocałowal mnie i tulil do SERCA Swego. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i dalej mnie tulil i patrzył we mnie z zachwytem. Ja rozpromieniona cała, patrzyłam w Umiłowanego z uwielbieniem.
„Dziękuję, Najdroższy mój!”
‚Dla Ciebie wszystko, Perełko Moja!”