PRZYJACIÓŁKA

Byłam w Maleńkim moim. W Jego ramionach tańczyłam. Cierpiąca i zmęczona bardzo. Najdroższy pochylal się nade mną z Miłością i czułością niewyobrażalna. Patrzył we mnie spojrzeniem z Krzyża i tulil do SERCA Swego. Cierpiał ze mną. I ja z Nim cierpiałam. Milczelismy. On patrzył we mnie a ja w Niego patrzyłam. W Miłości i cierpieniu. Długo milczelismy. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i dalej tulil do SERCA. Patrzyłam w Niego z wdzięcznością i uwielbieniem. W końcu wyszeptalam:
„Chciałabym pójść na Łąkę, ale nie mam…”
Najdroższy pocałowal mnie i szepnął:
„Nie masz siły, Maleńka Moja. Ale masz Mnie!”
I trzymając mnie na rękach wyszedł z altanki. I chwilę później byliśmy na Łące. Łąka była pełna polnych kwiatów, kolorowych i bardzo bujnych. Cała przeswietlona dziwym blaskiem. Najdroższy mój trzymał mnie na rękach. I tańczył! Przepięknie tańczył!!! Płynął w kwiatach! Płynął!!! A płynąc patrzył mi w oczy! Cudnie patrzył… I ja Mu w oczy patrzyłam…
“We wszystkim mi służy! – pomyślałam – uniża się wciąż, a mnie wciąż wywyższa! Nawet Swym spojrzeniem mi służy!”
I zapragnęłam Mu podziękować i jakoś Mu usłużyć. Przecież to ja jestem Jego sługą.
“Najdroższy, proszę, postaw mnie.”
“Ale…”
Pocałowałam Go, zamykając Mu usta.
“Żadnego ale – szepnęłam starając się być stanowczą – Najdroższy, proszę postaw mnie.”
Postawił mnie mój Maleńki. A ja od razu chciałam przed Nim uklęknąć. Kiedy klękałam, Umiłowany mój Swymi rekoma próbował mnie powstrzymać.
“Tanczysz bardzo, Najmilsza… “ – szepnął, próbując mnie podnieść. Ja jednak delikatnie, ale stanowczo odsunęłam Jego ręce.
“Pozwól mi…”
Pozwolił. Uklękłam przed Maleńkim moim, pochyliłam sie i zaczęłam całować Jego stopy… i Mu dziękować. Dziękowalam i całowałam, całowałam i dziękowałam… i całowałam. Umiłowany stał nade mną. Chwilę. Po chwili uklęknął przede mną. Podniosłam głowę. Zobaczyłam ogień w Jego oczach. Ujął moją twarz w obie dłonie i mnie pocałował. Słodko i czule.
“Sługa całuje stopy swego pana. A Ty Maleńka Moja, jesteś Przyjaciółką Moją.”
“Przyjaciółką, ale i sługą Twoją!”
“Sługą byłaś kiedyś. Przyjaciółką Mi jesteś! Tylko przed Przyjacielem odkrywam sekrety SERCA!”
Patrzył we mnie z tak wielką Miłoscią… Objęlam Go mocno, ,mocno… Przytuliłam się do Najdroższego, do Maleńkiego mojego… Przylgnęłam do Niego całą sobą. I On mnie objął i przytulił mocno. Przylgnął do mnie.
I tak trwamy.