ROZMOWA SERC

W Umiłowanym, w Maleńkim moim byłam. Przy SERCU Jego. Przytulona do SERCA Najdroższego, wtulona w NIE, odpoczywalam. Szczęśliwa cała byłam, a moje serce tańczylo dla Umiłowanego mojego.
Rozmowa serc:
„Ukryłem Ciebie w Sobie, Maleńka Moja Umiłowana!”
„Ukryłes mnie w Sobie, Najdroższy. A ja mam poczucie, że dopiero teraz jak mnie ukryłes, ja wychodzę z ukrycia… na świat.”
„Bardzo dobrze, wychodź! Wychodz na świat, Perełko Moja i pokaż mu Swe Piękno!”
„Wychodzę, pokazuję… a świat patrzy i dziwi! Zdumiewa się wręcz…!”
„Dobrze! Bo mało kto ma w sobie takie piękno.”
„Zawstydzasz mnie, Najdroższy… To Twoje Piękno przecież!”
„Oczywiście, że Moje. Ale wszystko co Moje jest Twoim, Maleńka. Pokazuj światu Swe piękno!”
„Dobrze, Najdroższy. Będę.”
Ujrzalam przed sobą JEGO twarz. Był taki promienny! Uśmiechnięty! Taki szczęśliwy… I słodki taki…
Patrzyłam w Umiłowanego zachwycona!!!
„Mój Piękny…!” – szepnęłam wpatrzona w Niego z miłością. Uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Moja Śliczna!” – szepnął Umiłowany. Zbliżyl Swą twarz do mojej twarzy i pocałował mnie. Raz, drugi… trzeci. Całował jak Oblubieniec całuje Swoją oblubienice. I ja Go całowalam. Wchodził we mnie i ja w Niego wchodzilam. I byłam znów przy SERCU Najdroższym. Wtulona w NIE. A z JEGO Rany wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie…
„Mój Piękny…!” – szepnęłam zachwycona.
„Śliczności Moja Umiłowana!”
Serce moje tańczylo dla Umiłowanego!