SZCZĘŚCIE

Noc. Leżę w łóżku. Tańcząca bardzo. Umiłowany mój jest ze mną. Tańczy ze mną!! Prowadzi w tańcu moją duszę. I… cieszy się mną! Ofiarą mojej miłości się cieszy! Tak bardzo się cieszy!!! Tak bardzo!!!
„Perlo Moja! Piękna Moja! Jak piękna i czysta jest ofiara! Piękna, czysta i święta! ”
„… Święta…?”
„Tak, Perełko!”
W moje biedne, małe serce spłynęła wielka radość! Radość z tego, że moje ofiarowywanie cierpienia aż tak bardzo cieszy Umiłowanego mojego!!!

Wpatrywalam się zmęczona, tańcząca i SZCZĘŚLIWA bardzo.
Umiłowany patrzył promiennie.
Tańczymy! Ukochany podrzuca mnie!! Do Nieba!