ZAKĄTEK MOJEGO UŚMIECHU

Byłam w Najdroższym moim. W JEGO dłoniach, w Ramionach Jego byłam. Najdroższy tulil mnie do SERCA Swego i patrzył we mnie z Miłością i czułością niewyobrażalna. Uśmiechał się do mnie promiennie. I ja się do Niego radośnie uśmiechałam.
„Dziś boli mnie mniej, Umiłowany!”
„Cieszę się bardzo, Perełko Moja!”
„Dziękuję Ukochany, że pozwoliłes mi troszkę odpocząć – szepnęłam wpatrzona w Niego – Ty znasz nie tylko zakamarki mojego serca, ale i zakamarki mojego ciała. Wiedziałeś, że potrzebuję odpocząć. Dziękuję Ci!”
Umiłowany pocałowal mnie w czoło i uśmiechnął się do mnie tajemniczo.
” Mam dla Ciebie niespodziankę, Maleńka!”
” Niespodziankę?! Dla mnie?! – zawołałam zdziwiona i uradowana – Jaką?”
” W Moim SERCU jest wiele zakamarkow. Bardzo dużo! I jest też Twój zakamarek!”
„Mój zakamarek?! Mam nadzieje ze nie jest on ciemny, zimny i ponury…”
Najdroższy zaśmiał się głośno, dźwięcznie i perliscie. A Jego śmiech był tak bardzo że śmiałam się razem z Nim. Ukochany promienial cały.
„Wiesz, Maleńka, że zbieram Twoje uśmiechy, i że uwielbiam kiedy się uśmiechasz, prawda?”
„No, wiem – szepnęłam uśmiechając się do Umiłowanego – Mówisz mi o tym często.”
Najdroższy pochylił się nade mną z przecudnym uśmiechem. Wyszeptal:
„No to teraz zobacz!”
Gdy ON jeszcze mówił, znalazłam się w dziwnym świetle. Świetle, które nie było światłem. A raczej nie tylko światłem. W tym świetle było coś jeszcze, coś więcej. Blask, miłość, ciepło, kolory, radość, słońce i letni wietrzyk… A nade wszystko uśmiech! Mój uśmiech, promienny i szeroki. Od ucha do ucha! Patrzyłam zaskoczona! I uśmiechnięta.
„Nie sposób tu się nie uśmiechnąć!” – pomyślałam.
„Nie sposób tu się nie uśmiechnać!” – odezwał się znajomy, dźwięczny Głos, powtarzając moją myśl. Głos też był uśmiechniety.
„Taaak!!!” – szepnęłam.
„To Zakamarek Twojego uśmiechu, Perełko Moja!”
„Zakamarek mojego uśmiechu??! Piękny!!!”
Znów byłam w Ramionach Umiłowanego mojego. Patrzył we mnie promienie bardzo.
„Bardzo piękny, Maleńka!”
„Dziękuję Ukochany, że mi go pokazałes! Dziękuję za niespodziankę!!!”
„Dziękuję, Maleńka Moja, że mogę mieć taki Zakamarek w Moim SERCU!”
Umiłowany uśmiechal się do mnie cudnie. I ja do Niego radośnie się uśmiechałam. Trwalismy w uśmiechu.