Site Overlay

Dzień: 14 września 2008

” kielownica”

 Kiedyś wspólnie z moją mamą poszłyśmy na zakupy. Ja jechałam na mojej ‘’ hondzie’’  oczko  ,czyli wózku elektrycznym ( tak go nazywam bo wszędzie nim dojadę ).

Gdy już byłyśmy przy sklepie, mama poszła zrobić zakupy a ja zostałam na zewnątrz , jakoś nie chciało mi się wjeżdżać do środka.

Jeździłam , oglądałam wystawy sklepowe i czytałam zawieszone tam różne ogłoszenia.

W oddali bawiło się kilkoro dzieci. Zobaczyłam ,że jeden chłopiec przestał się  bawić i obserwuje  jak jeżdżę .

Nawet się nie obejrzałam jak stał koło mnie. Miał cztery, albo pięć lat.

Patrzył jak  jeżdżę, ale widziałam, że trochę się mnie boi… Widziałam, że  o czymś  bardzo intensywnie myśli.

Uśmiechnęłam  się  do  niego . Ośmieliło go to, bo podszedł jeszcze bliżej. Jego bystre oczka były wpatrzone w mój

 Wózek.

Nie mógł już wytrzymać z ciekawości i spytał :

– a  kielownice  to gdzie maaas ?

Ja uśmiechnęłam się do niego i pokazałam mu yostick – gałkę  , którą kierowałam wózkiem.

– Tu. To jest taka kierownica – tłumaczyłam .

Pokazałam mu jak się jedzie i skręca.

Chłopiec patrzył zainteresowany.

Dzieci które niedaleko się bawiły zauważyły, że go nie ma . Zaczęły go wołać.

– muse iść – powiedział smutno chłopiec

– ale  fajne mas….- umilkł jakby szukał odpowiedniego słowa – fajne  mas ………..autko!

Roześmiał się wesoło i  pobiegł do swoich kolegów.

—————————————————

Jeszcze dziś, to spotkanie budzi uśmiech na mojej twarzy………. haha 

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com