BLOG

Zaczynając  pisać   ten   blog, zaczynając   w ogóle  go tworzyć,   byłam    pełna zapału   i   energii.  Potem ,  gdy  zobaczyłam jak   trudno  mi  to   wszystko    wychodzi   mój zapał  ostygł.  Posty pisałam   ( i  piszę ) powoli ,  nie   nadążałam  odpowiadać  na   komentarze . Ludzie,  którzy  komentowali,  mojego  bloga,   niecierpliwili   się,  a   nawet  obrażali. Było   ich  coraz   mniej… A   ja  po   prostu   nie  dawałam   rady.  Kilka  razy  myślałam,   żeby go  (blog )  skasować.

Tak   było  do momentu   kiedy   ‘’wzięłam  sobie   na   luz ‘’. Pomyślałam ,   że   przecież  piszę   go   przede  wszystkim   dla    siebie..

Pisanie   bloga   ma  swoje   plusy.  

Dzięki  niemu   mam  szansę   się   „wypowiedzieć’’.   Zwykle  mało  mówię ,  nie z  powodu  , żebym  nie   lubiła   mówić . Lubię.

Jednak  z   powodu trudności  jakie  mam z  mówieniem (  deprymuje  mnie  to ) , wolę   milczeć.

Tu  mogę   wyrazić  swoje   zdanie.

Pisanie   bloga  pomogło   mi    się    otworzyć.  Otwarcie    piszę    o  sobie ,  swojej  chorobie.   O   tym    co  czuję   i   w   co   wierzę.. Uważam,  że   nie  mam   czego   ukrywać   ani   wstydzić.  Nigdy  nie   byłam     ‘’zamknięta ‘’,  ale teraz  otworzyłam  się   jeszcze   bardziej  ( nie wiem  czy   nie   za    bardzo ).

W    domu  nikt   nie   wie ,  że   piszę   bloga .   To   taka   moja    tajemnica.  Uważam  , że    każdy  ma  prawo  do   tajemnicy.  Ja   też .  Nie  mam   ich   za  dużo  ( właściwie   tylko       jedną).  Swoją drogą   dziwi   mnie, że   tak   długo  udało  mi   się utrzymać , to,   że   piszę  w   tajemnicy                                                                                 

 Ile  myśli   o   tym  zwykłym   i    prostym  blogu…………..       

 

 

                                                              

  1. Oj, to dobrze, Moniko, jak dobrze…! Na początku tytuł postu mnie wystraszył, że może czujesz się zniechęcona albo zmęczona i chcesz skasować blog, ale na szczęście jest odwrotnie. Bardzo się cieszę, bardzo…! To taki Twój przyjaciel i powiernik, ale poza tym… są jeszcze inni, którym jest potrzebny. Na przykład ja. Żeby czegoś od Ciebie się nauczyć, żeby u Ciebie znaleźć chwilę wytchnienia w ciągu dnia…

      1. Moniko, masz wiele umiejętności, których ja nie posiadam i nawet nie wiem, czy jestem w stanie się ich nauczyć! Konkrety…? Proszę:1) cierpliwość2) pogoda ducha w cierpieniu3) zgoda na życie takie, jakie jest4) umiejętność cieszenia się małymi sprawami gdy duże szwankują5) ufność w stosunku do Boga6) ufnośc w stosunku do ludzi7) prostota8) optymizm w trudnych sytuacjach9) łatwość w przyjmowaniu wszystkiego, co podaje nam na tacy kościól katolicki10) wewnętrzny spokójMało…?

        1. Agreście to brzmi jak dekalog……Czytając tą całą przedstawioną przez Ciebie listę poczułam się zakłopotana. Zrobiło mi się głupio…….Tym bardziej , że większości tych cech ja u siebie nie widzę. Naprawdę !!!Ty je ”wyczytałaś” z bloga?? Jesteś psychologiem? 🙂

  2. Witaj Moniko! Wiele osób piszących anonimowo na swoim blogu wyraża dokładnie to, co myśli. Nie musi niczego ukrywać, niczego upraszczać. Oczywistym jest, że pisze się w dużej mierze dla siebie, ale nie tylko. Ludzie czytający nasze notki czasami mogą się nad czymś zastanowić, czasami podzielić się własnymi przemyśleniami i poglądami na daną sprawę.Mam znajomą wirtualnie dziewczynę, która w pewnym momencie chciała skasować swojego bloga. Martwiło ją to, że mimo półrocznego pisania mało osób czyta i komentuje jej notki. Poprosiłem, żeby napisała coś dla mnie, tak od serca, mając mnie na myśli. Poznała wiele osób w różnym wieku myślących podobnie jak ona i takich, którzy inaczej patrzą na to samo. Przychodzą na człowieka czasem chwile zwątpienia – i dobrze – można się wtedy nad wieloma sprawami zastanowić. Pozdrawiam 🙂

  3. Bardzo fajnie, ze piszesz tego bloga, bo jest w nim dużo mądrych słów i pięknie pokazujesz, jak wielka jest Twoja wiara w Boga. Oby tak dalej 🙂

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com