ON TEŻ CZEKA…

0 uwag do wpisu “ON TEŻ CZEKA…”

  1. Bo to jest tak: człowiek przyjmuje (lub sam tworzy) takich bogów, jacy są mu potrzebni, z jakich ma pożytek. Po co Żydom Mesjasz, który nie spełnił ich oczekiwań? Czekają do dziś pod Ścianą Płaczu. Pytanie, na ile potrzebny jest pozostałym ludziom. Patrząc”statystycznie”, coraz więcej ludzi odchodzi od wiary. Dlaczego? Dlatego, że zła nie ubywa, ale pomocy coraz mniej. Biblia opisuje cuda. A dziś jakby szlaban spadł. To na co komu Bóg, który nie pomoże, nie ześle cudu cierpiącym?

  2. Witaj Moniko! Wszyscy widzimy to, co chcemy zobaczyć. Każdy ma inny gust i upodobania. Tak jak ktoś poleca książkę lub film, który nam nie przypada jednak do gustu, tak samo odbieramy istnienie i ingerencję Boga. Dla jednych będzie to „gdzieś tam jest”, dla innych „ciągle mnie doświadcza i myślę o nim jedynie wymawiając O! Boże!” dla jeszcze innych będzie obecny w każdym kwiatku i podmuchu wiatru. Tak jak trudno jest zrozumieć intencje drugiego człowieka, tak niemożliwe do ogarnięcia są intencje Boga. Wiemy jedynie, że jest i co roku na nowo przychodzi… Pozdrawiam 🙂

  3. Czasem bardzo trudno jest nam Go przyjąć do swego serca. Jednak to wielka łaska, że mimo naszej niedoskonałości On czeka na każdego z nas. To takie ludzkie i Boskie jednocześnie… Dziękuję, że odwiedziłaś mojego bloga. Dzięki temu i ja mogę teraz oglądać Twojego 🙂 a jest co czytać 🙂 Jestem zauroczona. Pozdrawiam.

  4. Niech Światło Gwiazdy Betlejemskiej rozświetla Twoją trudną codzienność. Niech Nowonarodzony Jezus, Zbawiciel Świata błogosławi Tobie i Twoim najbliższym. Niech Matka Chrystusa czuwa nad Tobą w każdej sytuacji życiowej.

  5. Monisiu Tobie i Twojej Rodzinie życzę wyjątkowych cudownych świąt Bożego Narodzenia.Niech Boża dziecina błogosławi Wam każdego dnia i napełni Was potrzebnymi łaskami.Pozdrawiam.Alina

Dodaj komentarz