OSWAJANIE ZŁEGO

Może niektórzy z moich  czytelników  dziwią się  dlaczego  ja tak otwarcie piszę  o  swojej chorobie, cierpieniu, niemocy i bezradności?
Robię  to z dwóch  powodów.

Po  pierwsze uważam,że nie  mam  powodów, żeby  cokolwiek  ukrywać albo się  czegoś wstydzić. Jestem normalną kobietą tylko że  chorą. Żyję, myślę,  czuję , jak każdy. Mam  swoje radości  i smutki, swoje marzenia. Tak  naprawdę od innych, zdrowych  odróżnia  mnie tylko to, że siedzę  na wózku  inwalidzkim. To dużo i  mało. Dużo, bo wózek  mnie jakby wyróżnia, wyodrębnia  od innych. Ludzie  najpierw  widzą  wózek  a  dopiero potem    mnie. A  mało , bo dla mnie to  normalność. Nie  znam innego  życia. Nauczyłam  się  żyć z  chorobą.

Po drugie… robię to specjalnie.

Dziś  najlepiej  być młodym, zdrowym  i  bogatym. Starych i  chorych traktuje się  jako ludzi  drugiej kategorii. Jak  kulę u nogi. Najlepiej jakby  ich  w ogóle nie było.

Psują tylko ogólny widok.

Ludzie boją się chorych, niepełnosprawnych. Nie wiedzą  czy  i jak do  nas podejść. Boją się  swoich reakcji. Boją  się  nas urazić.

Tymczasem może przyjść taki  dzień, że  sami  będą  potrzebować pomocy innych.

Pisząc o   swojej  chorobie, niepełnosprawności,bezradności  próbuję  jakby oswoić z nią  zdrowych.Chciałabym, żeby  mój  blog był dowodem  na to,  że z  chorobą  można żyć, i to  żyć  w miarę  możliwości, normalnie.     

Read more