Było to późną jesienią. Byłyśmy akurat z mamą w mieście. Spotkałyśmy znajomą, która po przywitaniu zwróciła się do mnie :

– Moniko jaki ty masz piękny blog.

Podziękowałam, ale w duchu pomyślałam – „oho,zaraz się wszystko wyda”.

Pani kontynuowała:

– Czytam go regularnie i często się wzruszam…. Naprawdę mądry blog , dobrze, że go piszesz.

Mama bardzo zdziwiona powiedziała

– Ale Monika nie pisze żadnego bloga!

Teraz zdziwiła się znajoma.

-To kto go pisze?!

Musiałam odkryć „karty” 

-To ja piszę  tego bloga , od ponad roku. To była moja tajemnica.

Pojechałyśmy do domu. Mama przez cały czas się do mnie nie odzywała.Była na mnie zła, że jej nie powiedziałam, że piszę bloga….Było jej przykro…. Kiedy próbowałam wytłumaczyć jej dlaczego nie powiedziałam, westchnęła

– Myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami….

– Jesteśmy – potwierdziłam- ale zrozum, ja chciałam mieć coś co jest tylko moje, własne, osobiste…. I zależy tylko ode mnie…

Nadal była na mnie zła .

Cała złość i żal zniknęły kiedy pokazałam jej bloga.

– To wszystko zrobiłaś sama ? – spytała bardzo zdziwiona.

– Tak, wszystko sama – odpowiedziałam.

Potem mama zaczęła czytać. Czytała i czytała i czytała i czytała…. I czytała…

Kiedy skończyła, wyszeptała niby do siebie, niby do mnie:

– Wiedziałam, że jesteś mądra ale nie sądziłam, że tak……

Zrobiło mi się głupio.

Wieczorem spytałam mamy czy jeszcze się na mnie gniewa o to, że jej tyle czasu nie powiedziałam o tym, że piszę bloga.

– Nie gniewam się Moniko….. rozumiem cię

Maleńka Bez kategorii, MOJE MYŚLI, WÓZEK, WYDARZENIA

0 Replies

  1. Wiesz… zawsze zastanawiało mnie, dlaczego piszesz w tajemnicy przed rodzicami. Dopiero Twój dzisiejszy post mi to wyjaśnił. Zdrowa osoba o pewnych rzeczach nie pamięta, a przecież tyle razy pisałaś, że jesteś nieomal we wszystkim zależna od rodziców… I ten blog to takie całkowicie Twoje „dziecko”, które pielęgnujesz od początku sama, bez niczyjej pomocy, niezależna, samodzielna! Głupi jest człowiek, choć ma wiedzę… Ale przynajmniej rozjaśniłaś mi w głowie. A Twoja mama naprawdę miała rację mówiąc Ci, że jesteś mądra – to widać gołym okiem. Pięknie i czysto piszesz, bez błędów, nienagannym stylem, jesteś inteligentna i masz mądrość życiową, o którą daremnie zabiegam ze swoimi zdrowymi rękami i nogami. Nic, tylko wypada mi się od Ciebie uczyć.

    1. Tak A.B. jestem prawie całkowicie uzależniona od innych (rodziców) a ja chciałam mieć coś swojego, coś co zależy tylko ode mnie i należy tylko do mnie. Dlatego im nie powiedziałam…… rozumiesz mnie?Masz rację, że ten blog to jakby moje „dziecko”…

          1. Nie. Zupełnie nie. Dlatego, że nie była to z Twojej strona żadna dziecinada, zabawa w kotka i myszkę ani przejaw infantylizmu. To była Twoja głęboka, poważna potrzeba – potrzeba człowieka, który (jak każdy) potrzebuje mieć coś swojego i mniej lub więcej niezależnosci. To o wiele bardziej głębokie i poważne niż komuś może się wydawać.

  2. blog jest faktycznie osobisty…i nie ze wsztystkim musimy się z najbliższymi dzielic…jakaś taka strefa-osobista-jest jak najbardziej wskazana…ale jeśli już cos takiego wyjdzie na jaw-to jak dobrze miec zrozumienie …jak dobrze ,że tak ładnie się z mamą wyjasniło i…pozdrawiam was obie!

  3. No to wpadłaś, Moniko… Ja też dowiedziałam się niedawno o Twoim blogu…Po przeczytaniu – stwierdziłam to , co Twoja Mama…dokładnie! 🙂 Muszę Ci wyznać… po latach , że spotkania z Tobą, zawsze napełniały mnie radością i „zagrzewały” do życia…Dużo się od Ciebie nauczyłam 🙂

Dodaj komentarz