MAMA I….. BLOG

0 uwag do wpisu “MAMA I….. BLOG”

  1. Wiesz… zawsze zastanawiało mnie, dlaczego piszesz w tajemnicy przed rodzicami. Dopiero Twój dzisiejszy post mi to wyjaśnił. Zdrowa osoba o pewnych rzeczach nie pamięta, a przecież tyle razy pisałaś, że jesteś nieomal we wszystkim zależna od rodziców… I ten blog to takie całkowicie Twoje „dziecko”, które pielęgnujesz od początku sama, bez niczyjej pomocy, niezależna, samodzielna! Głupi jest człowiek, choć ma wiedzę… Ale przynajmniej rozjaśniłaś mi w głowie. A Twoja mama naprawdę miała rację mówiąc Ci, że jesteś mądra – to widać gołym okiem. Pięknie i czysto piszesz, bez błędów, nienagannym stylem, jesteś inteligentna i masz mądrość życiową, o którą daremnie zabiegam ze swoimi zdrowymi rękami i nogami. Nic, tylko wypada mi się od Ciebie uczyć.

    1. Tak A.B. jestem prawie całkowicie uzależniona od innych (rodziców) a ja chciałam mieć coś swojego, coś co zależy tylko ode mnie i należy tylko do mnie. Dlatego im nie powiedziałam…… rozumiesz mnie?Masz rację, że ten blog to jakby moje „dziecko”…

          1. Nie. Zupełnie nie. Dlatego, że nie była to z Twojej strona żadna dziecinada, zabawa w kotka i myszkę ani przejaw infantylizmu. To była Twoja głęboka, poważna potrzeba – potrzeba człowieka, który (jak każdy) potrzebuje mieć coś swojego i mniej lub więcej niezależnosci. To o wiele bardziej głębokie i poważne niż komuś może się wydawać.

  2. blog jest faktycznie osobisty…i nie ze wsztystkim musimy się z najbliższymi dzielic…jakaś taka strefa-osobista-jest jak najbardziej wskazana…ale jeśli już cos takiego wyjdzie na jaw-to jak dobrze miec zrozumienie …jak dobrze ,że tak ładnie się z mamą wyjasniło i…pozdrawiam was obie!

  3. No to wpadłaś, Moniko… Ja też dowiedziałam się niedawno o Twoim blogu…Po przeczytaniu – stwierdziłam to , co Twoja Mama…dokładnie! 🙂 Muszę Ci wyznać… po latach , że spotkania z Tobą, zawsze napełniały mnie radością i „zagrzewały” do życia…Dużo się od Ciebie nauczyłam 🙂

Dodaj komentarz