TRIDUUM

Święte Triduum Paschalne (z łac. triduum – Trzy Dni) jest to najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym katolików, którego istotą jest celebracja Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś drugimi nieszporami po południu Niedzieli Wielkanocnej.

Święta Wielkanocy wiążą się z żydowską Paschą. Samo słowo Pascha wywodzi się z hebr. paesah, co znaczy omijać, przejść Święto to jest wspomnieniem niewoli narodu izraelskiego w Egipcie. Wyjście z Egiptu poprzedziło rytualne spożycie baranka paschalnego. Chrześcijanie wierzą, że Chrystus, kiedy spożywał ostatnią wieczerzę paschalną, wypełnił symbole starotestamentowe i że był Barankiem Paschalnym, który dopełnił zbawczej ofiary.

Pierwsze wzmianki o celebracji Wielkiego Tygodnia pochodzą z IV wieku. Aż do 1929 roku na określenie Triduum Paschalnego stosowano termin Triduum Sacrum. Obecnie używana nazwa pojawiła się w roku 1924

Read more

OSIOŁ

Kiedy zbliżali się do Jerozolimy, od strony Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, wysłał dwóch swoich uczniów, mówiąc im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, Jak tylko wejdziecie do niej, znajdziecie tam uwiązanego osiołka, którego nikt z ludzi jeszcze nie dosiadał. Odwiążcie go i przyprowadźcie. Jeśli ktoś was go zapyta, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje, lecz zaraz go odeśle z powrotem.” Poszli i znaleźli osiołka przywiązanego u drzwi na zewnątrz przy drodze i odwiązali go. Niektórzy ze stojących tam pytali: „Co to ma znaczyć? Dlaczego odwiązujecie osiołka?”. Oni odpowiedzieli, jak im Jezus polecił. I pozwolili im.
Przyprowadzili osiołka do Jezusa i zarzucili na niego swoje płaszcza, a On go dosiadł. Wielu słało swoje płaszcze na drodze, a inni zielone gałązki ścięte na polach. Ci zaś, którzy szli przed za Nim i za Nim, wołali: „Hosanna! Chwała Temu, który przychodzi w imię Pana. Błogosławione nadchodzące królestwo naszego ojca Dawida”.   .    

 Ewangelia wg Św. Marka 11, 1-10  

Osioł jest symbolem trzeźwości, zdrowego rozsądku, obrony, cierpliwości, pokory, niewolnictwa, umiarkowania, czujności, sprytu, pracowitości, uczciwości; proroctwa, wieszczby, pokoju, zbawienia.
Jest równocześnie zarozumiałości, egoizmu; uporu, niewiedzy, naiwności, głupoty, gadulstwa.
Dlaczego Jezus wybiera  go na środek lokomocji? Każe sobie przyprowadzić osiołka i na jego grzbiecie przekracza bramę miasta, stając się żywą ilustracją nie tylko zapowiedzi proroka Zachariasza:” Powiedzcie Córze Syjońskiej: oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy„.
To było proroctwo. Żydzi musieli je znać. Wydawałoby się, że je odczytali. Przecież obwołali Go Królem  (Łk.19,38) .
Jednak nie minęło kilka dni a skazali Go na śmierć. Śmierć w wielkich cierpieniach.
Dlaczego?
“Choć oczy macie, nie widzicie, i choć uszy macie, nie słyszycie?”’
Jezus i dzisiaj potrzebuje kogoś by nieść Jego i Jego Słowo, Jego miłość do innych ludzi. On mnie potrzebuje.
         Czy zechcę być Jego osiołkiem?

Read more

Dla Boga jesteś „oczkiem w głowie”

Wyobraź sobie, że ktoś kocha Cię nad własne życie. Pokazuje Ci jak rozwiązać problemy. Wyciąga Cię z kłopotów. Szuka Cię kiedy się zgubisz. Chce spędzać z Tobą każdą sekundę życia. W kulminacyjnym momencie jest gotowy pójść na śmierć zamiast Ciebie. Taki właśnie jest Bóg!

Nasze wyobrażenia Boga często są kompletnie niezgodne z tym jaki faktycznie On jest. Niektórzy z nas nieraz odbierają Go jako kogoś, kto się nami kompletnie nie interesuje, kto jest odległy od nas jak najdalsza gwiazda wszechświata. Inni widzą Go jako kogoś, kto ciągle tylko krytykuje i więcej od nas wymaga i pomimo tego, że staramy się dobrze żyć to On stoi nad nami i tylko pokazuje z wyrzutem co jeszcze musimy poprawić. Jeszcze inni widzą Go jako starego dziadka z długą białą brodą na tronie, który w naszym współczesnym super hiper nowoczesnym świecie się po prostu gubi, jest już nieaktualny i nie ma nic do gadania. Siedzi w nas wiele różnych obrazów Boga, które najczęściej jednak nie mają nic z Bogiem wspólnego.

Dlaczego widzimy Boga w taki nieprawdziwy sposób? Wydaje mi się, że z dwóch głównych powodów. Po pierwsze obraz Boga bardzo często jest taki jak obraz naszego ziemskiego ojca. Po drugie nie doświadczamy na co dzień tej miłosiernej, dobrej miłości naszego Taty w Niebie. Te dwa powody sprawiają nieraz, że nas problem z Panem Bogiem trwa długie lata, a nawet całe życie. W jaki sposób można się przekonać o tym jaki jest nasz Bóg? Na to pytanie chciałbym odpowiedzieć trochę później (obiecuję, że nie przegapię tej kwestii :-)). Wcześniej jednak chciałbym rozwinąć trochę problem tych dwóch powodów fałszywego obrazu Boga.

Jaki nasz ziemski ojciec, taki też musi być Pan Bóg.

Dlaczego tak jest? Nasz ziemski tata od najmłodszych lat jest naszym wzorem naśladowania. Dla chłopców jest obrazem siły (tata każdego małego chłopca jest najsilniejszy na świecie), mądrości (tata wie najlepiej), bezpieczeństwa (z tatą nigdy nic mi się nie stanie). Pojawia się problem, kiedy nasz ziemski tata nie jest jednak takim wspaniałym bohaterem jakim chcielibyśmy go mieć. Najsilniejszy tata na świecie przychodzi pijany do domu i zatacza się ledwie trzymając się na nogach. Najmądrzejszy tata na świecie nie ma czasu żeby pomóc dziecku odrobić zadanie domowe. Najlepszy tata nie tylko nie daje poczucia bezpieczeństwa, ale wręcz sam jest zagrożeniem. Niestety nierzadko taki właśnie wzór ojca wynosimy z domu i pomimo całej naszej miłości do ojca, nasz obraz Ojca Niebieskiego – Boga, jest tak zwichrowany, że żadnym tłumaczeniem nie da się go wyprostować. Dlatego właśnie teraz czas na drugi powód.

Nigdy nie doświadczyłem Boga, skąd więc mam wiedzieć jaki jest?

Niedoświadczenie Boga to niestety bolączka nie tylko poszczególnych osób, ale jak mi się zdaje, całych mas współczesnych chrześcijan. Skąd on się bierze? Główny powód to ten, że nie staramy się o jakiś kontakt z Bogiem. Wielu współczesnym ludziom – chrześcijanom – wydaje się, że ten kontakt jest niemożliwy i dlatego zanim jeszcze spróbują, już odrzucają pomysł kontaktu z Ojcem. Dlaczego jest niemożliwy? No bo przecież Bóg jest daleki, nie interesuje się mną, ja Go nic nie obchodzę, a często tymi hasłami przykrywane są prawdy, że po prostu nie chcemy żeby Bóg się mieszał w nasze sprawy, nie chcemy spotkania z Nim bo wydaje nam się, że musielibyśmy z czegoś zrezygnować, coś zostawić za sobą, nie prosimy o Jego pomoc bo sami sobie poradzimy… Napiszę to jeszcze raz: niedoświadczenie Boga nie bierze się stąd, że On się z nami nie spotyka, ale że to my nie spotykamy się z Nim!

Prawda jest taka, że Bóg kocha wszystkich ludzi, ale też że kocha każdego człowieka z osobna. Dla Niego każdy człowiek – ja, Ty, może Twój ojciec, który właśnie leży pijany w domu w pokoju obok… Boga obchodzi każdy człowiek. Bogu zależy na każdym człowieku. Bogu zależy na Tobie. Zapytasz mnie no dobrze, skoro Mu tak bardzo zależy na każdym człowieku to dlaczego są bezdomni na dworcach, dlaczego są umierające z głodu dzieci, dlaczego są wojny, w których giną niewinne osoby?  Odpowiem tak: wejdź pod prysznic, a potem nie wycierając się, wyjdź na dwór w lekkim ubraniu i pochodź tam kilka minut na mrozie. Kiedy zachorujesz czy zapytasz Boga z wyrzutem, dlaczego dopuścił do tego, że jesteś chory? Mam nadzieję, że zauważyłeś teraz absurd pytań o to, dlaczego Bóg dopuszcza do wojen, rozpadów małżeństw, itp. Bóg nie jest czarodziejską różdżką, która w jakiś magiczny sposób będzie naprawiać nasze błędy, albo nie dopuszczać do skutków naszych działań… Ale wróćmy do tematu. Napisałem, że Bóg kocha Ciebie, właśnie Ciebie, takim jakim jesteś właśnie tam i teraz gdzie czytasz te słowa. Bóg kocha Ciebie z wszystkimi Twoimi dobrymi i złymi rzeczami. Nawet jeśli sądzisz, że w Tobie są tylko złe sprawy i nie zasługujesz na miłość Boga, to Bóg Cię kocha! Bo Bóg nie kocha Cię za coś, Bóg kocha Cię PO PROSTU!

Doświadczenie Boga.

Obiecałem na początku tekstu, że napiszę w jaki sposób można doświadczyć Boga. Niestety jeśli spodziewasz się jakichś czarodziejskich niespodzianek, to muszę Cie rozczarować. Bóg może w swojej mocy dać Ci się doświadczyć tak jak św. Pawłowi, że objawi się Tobie potężne oślepiające światło i będziesz słyszał w uszach potężny, wspaniały, ale i kochający głos „Ja jestem Jezus…”. Podejrzewam jednak, że takie doświadczenia to zdecydowana mniejszość. Dlaczego? Nie wiem… Jeśli chcesz doświadczyć Boga, to musisz Go szukać. Czytaj Pismo Święte, nie musisz czytać od razu po 15 rozdziałów, zacznij powoli – kilka minut dziennie. Proponuję Ci zacząć od Ewangelii św. Marka – jest pisana najprostszym językiem. Czytaj po jednej perykopie (krótkie fragmenty oznaczone tytułami pisanymi pogrubioną czcionką) i zastanów się chwilę czy dana sytuacja odnosi się jakoś do Twojego życia. Czytaj codziennie – jeśli masz czas spędzać wiele godzin przy komputerze albo przed telewizorem, to znaczy, że masz czas, żeby poświęcić codziennie 10 minut na to żeby posłuchać Słowa Boga. Inną sprawą jest modlitwa. Módl się codziennie. Niekoniecznie chodzi mi o wypowiadanie znanych Ci od najmłodszych lat formułek, chodzi mi o normalne słowa – rozmawiaj z Bogiem. Proszę Cię tylko o jedno, żebyś był szczery. Bóg zna doskonale Twoje serce, nic przed Nim nie ukryjesz, jeśli więc miałem fatalny dzień i jesteś bardzo poddenerwowany, to nie mów na modlitwie Panu Bogu „spotkało mnie dzisiaj tak wiele dobry i przyjemnych rzeczy, dziękuję Ci Panie Boże za tak wspaniały, cudowny dzień”. Jeśli jesteś wkurzony, to powiedz to Bogu na modlitwie, jeśli chcesz się z Nim trochę pokłócić, to zrób to, Bóg nie obrazi się o twarde słowa, ucieszy się z Twojej szczerości (tylko pamiętaj o należnym Mu szacunku, nie chodzi o to, żeby z Bogiem obchodzić się jak z pierwszym lepszym kumplem). Gwarantuję Ci, że jeśli będziesz czytał Pismo Święte i będziesz rozmawiał z Bogiem, prosił Go o to, żeby pokazał Ci, że Cię kocha, żeby dał Ci się doświadczyć, to w Twoim życiu zacznie się coś zmieniać. Wierzę, że po jakimś czasie będziesz miał więcej siły do walki np. z nałogami, grzechami. Bóg będzie z Tobą i zacznie się najtrudniejsza, ale i najpiękniejsza droga.

                                                     Michał Misztal  /Jezus.com.pl /

Read more

ZWIASTOWANIE

 

O Maryjo, czemu pobladłaś, Ty można
jak inna żadna,
bo poczniesz Króla nad króle,
a nazwą Go Emanuel.

Ref.
Nie trwóż się Maryjo-Lilijo,
Dzieciątko święte powijesz,
Siankiem Mu żłobek wyścielesz,
Nim błyśnie gwiazda w Betlejem.
Radować wszyscy się będą,
Muzyką chwalić, kolędą.
Bić będą niskie pokłony,
Przed Twoim Jednorodzonym.

Nadzieje ludów spełnione,
bo ciałem się stanie Słowo.
Niech będzie błogosławiony,
Żywota Twojego owoc.

Read more

” I Ja ciebie nie potępiam….”

(1) Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, (2) ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. (3) Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: (4) Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. (5) W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? (6) Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. (7) A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. (8) I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. (9) Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. (10) Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? (11)A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.
                                             /
J 8,1-11 /

——————————————————

Faryzeuszom wcale nie chodziło o tę kobietę. Jej los był im całkowicie obojętny. Przyprowadzając ją do Jezusa to Jego chcieli wystawić na próbę, ośmieszyć Go. Jeśli ją  uniewinni  wówczas mogą Go oskarżyć o naruszenie Prawa, które nakazuje kamienowanie kobiet dopuszczających się małżeńskiej zdrady, jeśli skaże ją na śmierć, a tym samym straci względy ludu. Ludzie przecież kochają Jego hojność, dobroć, miłosierdzie.„Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi”. Teolodzy usiłowali dociec, co Jezus mógł pisać na ziemi. Może wypisywał grzechy faryzeuszów. Milczał. Nie dyskutował. Wiedział, że dyskusja z faryzeuszami donikąd   nie doprowadzi.
”Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”.
Nastąpiło milczenie. W tej ciszy faryzeusze uświadomili sobie, że oni także nie są bez grzechu, każdy z nich miał coś na sumieniu.
Zaczęli odchodzić. Wkrótce na placu został tylko Jezus i kobieta.
Jezus miał wszelkie prawo potępić ją i jej grzech.
Był Bogiem. Bez grzechu.
Na przeciwko siebie stanęli Czystość i brud, Miłosierdzie i nędza.  
„Nikt cię nie potępił?” „Nikt, Panie”. „ I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.        
Ta kobieta nie jest już cudzołożnicą. Od tej ona jest nowym człowiekiem.
Zaczyna nowe życie.

Read more

GORZKIE ŻALE / cz. 3 /

  1. Duszo oziębła, czemu nie gorejesz?
    Serce me, czemu całe nie truchlejesz?
    Toczy twój Jezus z ognistej miłości
    Krew w obfitości.
  2. Ogień miłości, gdy Go tak rozpala,
    Sromotne drzewo na ramiona zwala;
    Zemdlony Jezus pod krzyżem uklęka,
    Jęczy i stęka.
  3. Okrutnym katom posłuszny się staje,
    Ręce i nogi przebić sobie daje,
    Wisi na krzyżu, ból ponosi srogi
    Nasz Zbawca drogi!
  4. O słodkie drzewo, spuśćże nam już Ciało,
    Aby na tobie dłużej nie wisiało!
    My je uczciwie w grobie położymy,
    Płacz uczynimy.
  5. Oby się serce we łzy rozpływało,
    Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
    Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości,
    Dla Twej miłości!
  6. Niech Ci, mój Jezu, cześć będzie w wieczności
    Za Twe obelgi, męki, zelżywości,
    Któreś ochotnie, Syn Boga jedyny,
    Cierpiał bez winy!

Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

  1. Jezu, od pospólstwa niezbożnie
    Jako złoczyńca z łotry porównany,
    Jezu mój kochany!
  2. Jezu, przez Piłata niesłusznie
    Na śmierć krzyżową za ludzi skazany,
    Jezu mój kochany!
  3. Jezu, srogim krzyża ciężarem
    Na kalwaryjskiej drodze zmordowany,
    Jezu mój kochany!
  4. Jezu, do sromotnego drzewa
    Przytępionymi gwoźdźmi przykowany,
    Jezu mój kochany!
  5. Jezu, jawnie pośród dwu łotrów
    Na drzewie hańby ukrzyżowany,
    Jezu mój kochany!
  6. Jezu, od stojących wokoło
    I przechodzących szyderczo wyśmiany,
    Jezu mój kochany!
  7. Jezu, bluźnierstwami od złego,
    Współwiszącego łotra wyszydzany,
    Jezu mój kochany!
  8. Jezu, gorzką żółcią i octem
    W wielkim pragnieniu swoim napawany,
    Jezu mój kochany!
  9. Jezu, w swej miłości niezmiernej
    Jeszcze po śmierci włócznią przeorany,
    Jezu mój kochany!
  10. Jezu, od Józefa uczciwie
    I Nikodema w grobie pochowany,
    Jezu mój kochany!
  11. Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony,
    Dla nas zmęczony i krwią zbroczony.
    Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
    Boże nieskończony!

Rozmowa duszy z Matką Bolesną

  1. Ach, Ja Matka boleściwa,
    Pod krzyżem stoję smutliwa,
    Serce żałość przejmuje.
  2. O Matko, niechaj prawdziwie,
    Patrząc na krzyż żałośliwie,
    Płaczę z Tobą rzewliwie.
  3. Jużci, już moje Kochanie
    Gotuje się na skonanie!
    Toć i ja z Nim umieram!
  4. Pragnę, Matko, zostać z Tobą,
    Dzielić się Twoją żałobą
    Śmierci Syna Twojego.
  5. Zamknął słodką Jezus mowę,
    Już ku ziemi skłania głowę,
    Żegna już Matkę swoją!
  6. O Maryjo, Ciebie proszę,
    Niech Jezusa rany noszę
    I serdecznie rozważam.
  7. Któryś za nas cierpiał rany,
    Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Read more

DLACZEGO….?

 
           Dzisiaj chciałam poruszyć ważny i jednocześnie

bulwersujący mnie temat. A mianowicie temat eutanazji.
Śledziłam z uwagą i przerażeniem tzw.” przypadek Eluany Englaro”.Było
to zabójstwo w świetle prawa, za jego przyzwoleniem.Na oczach całego
świata. Dziwiła mnie postawa ojca kobiety, który w imię miłości do córki kazał ją po prostu zabić… walczył o to przed sądem.
Swoją „decyzję argumentował tym, że córka żyje jak roślinka,wegetuje
i nie jest zdolna do życia. Sąd wydał wyrok- kobietę zagłodzono….
Wiele o tym czytałam, czytałam, że jej mózg uszkodzony jest
nieodwracalnie.
Skąd można mieć taką pewność? Przecież mózg (umysł) człowieka nie
został jeszcze całkowicie zbadany. Były przypadki obudzenia się po
kilkunastu latach bycia w śpiączce.Ostatnio było bardzo głośno o człowieku, który obudził się po kilkunastu latach śpiączki. Właściwie to on nigdy  nie był w śpiączce, cały czas słyszał, myślał, czuł… tylko
późno to odkryto…Co by było gdyby jemu też ktoś chciał”ulżyć w
cierpieniu” w taki sposób jak „ulżono” Eluanie…?
Najgorsze, że to wszystko odbywa się w majestacie prawa. To gorsze niż
wojna.
Jak można decydować o odbieraniu komuś życia? Życie daje Pan Bóg i
tylko On decyduje o jego zakończeniu.
W Polsce głośno było o sparaliżowanym Januszu Świtoniu, ktory prosił o
śmierć.Jak się później okazało, wystarczyło trochę mu pomóc,
pochylić się nad nim i Janusz już nie myśli o śmierci.Chce żyć.
Piszę o tych ludziach, bo ja także jak oni wymagam ciągłej pomocy.
Prawie nic nie mogę zrobić sama. Można powiedzieć, że jestem uzależniona od innych, zdrowych ludzi. W opinii, niektórych mogę być uważana jako bezużyteczna.
Jednak moja rodzina nigdy nie dawała mi tego odczuć, nie dawano mi
powodów do takiego myślenia.Przeciwnie, jestem traktowana normalnie, zwyczajnie.
Mama często powtarza, że oni są moimi rekami i nogami a ja ich głową.
Siostra często przychodzi do mnie po radę,słucha moich rad.
A po za tym wszystkim mam swoją pasję (malarstwo) i żadne głupie myśli nie przychodzą mi do głowy.
Dlaczego jedni robią wszystko, żeby człowiek chory czuł
się pełnowartościowym człowiekiem a inni potrafią zabić go w
majestacie prawa. Decydują o czyimś życiu lub śmierci? Wcielają się w rolę Pana Boga…
To chyba pytania retoryczne…

Read more

GORZKIE ŻALE / cz. 2 /

Hymn

  1. Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje,
    Jako dla ciebie sobie nie folguje.
    Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy,
    Złość twoja męczy.
  2. Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia,
    Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia;
    Dla białej szaty, którą jest odziany,
    Głupim nazwany.
  3. Za moje złości grzbiet srodze biczują;
    Pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują
    Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody
    Zdrój żywej wody.
  4. Pycha światowa niechaj, co chce, wróży,
    Co na swe skronie wije wieniec z róży,
    W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony,
    Jest ozdobiony!
  5. Oby się serce we łzy rozpływało,
    Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
    Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości,
    Dla Twej miłości!

Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

  1. Jezu, od pospólstwa niewinnie
    Jako łotr godzien śmierci obwołany,
    Jezu mój kochany!
  2. Jezu, od złośliwych morderców
    Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany,
    Jezu mój kochany!
  3. Jezu, pod przysięgą od Piotra
    Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany,
    Jezu mój kochany!
  4. Jezu, od okrutnych oprawców
    Na sąd Piłata, jak zabójca szarpany,
    Jezu mój kochany!
  5. Jezu, od Heroda i dworzan,
    Królu niebieski, zelżywie wyśmiany,
    Jezu mój kochany!
  6. Jezu, w białą szatę szydersko
    Na większy pośmiech i hańbę ubrany,
    Jezu mój kochany!
  7. Jezu, u kamiennego słupa
    Niemiłosiernie biczmi wysmagany,
    Jezu mój kochany!
  8. Jezu, przez szyderstwo okrutne
    Cierniowym wieńcem ukoronowany,
    Jezu mój kochany!
  9. Jezu, od żołnierzy niegodnie
  10. Na pośmiewisko purpurą odziany,
    Jezu mój kochany!
  11. Jezu, trzciną po głowie bity,
    Królu boleści, przez lud wyszydzany,
    Jezu mój kochany!

Rozmowa duszy z Matką Bolesną

  1. Ach, widzę Syna mojego
    Przy słupie obnażonego,
    Rózgami zsieczonego!
  2. Święta Panno, uproś dla mnie,
    Bym ran Syna Twego znamię
    Miał na sercu wyryte!
  3. Ach, widzę jako niezmiernie
    Ostre głowę rani ciernie!
    Dusza moja ustaje!
  4. O Maryjo, Syna swego,
    Ostrym cierniem zranionego,
    Podzielże ze mną mękę!
  5. Obym ja, Matka strapiona,
    Mogła na swoje ramiona
    Złożyć krzyż Twój, Synu mój!
  6. Proszę, o Panno jedyna,
    Niechaj krzyż Twojego Syna
    Zawsze w sercu swym noszę!
  7. Któryś za nas cierpiał rany,
    Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Read more

DZIECKO OFIARĄ

Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego” i wydawca tego katolickiego tygodnika, czyli archidiecezja katowicka mają przeprosić na łamach tej gazety Alicję Tysiąc za naruszenie jej dóbr osobistych – postanowił w piątek Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Sąd tylko nieznacznie zmienił zaskarżony przez „GN” wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach z września ubiegłego roku, który uznał, że gazeta i jej wydawca, czyli archidiecezja katowicka, mają przeprosić powódkę i zapłacić jej 30 tys.zł. Zmiany dotyczą treści przeprosin, które mają zostać zamieszczone na łamach tygodnika.
Tysiąc wywalczyła w Strasburgu zadośćuczynienie za to, że w Polsce nie pozwolono jej usunąć ciąży, choć urodzenie dziecka mogło grozić jej utratą wzroku. Katowicki sąd okręgowy podzielił zdanie powódki, że w komentujących tę sprawę tekstach tygodnika znalazły się sformułowania napastliwe, obraźliwe i pogardliwe.
Sąd I instancji uznał, że niektóre publikacje w katolickim tygodniku nie były krytyką aborcji i wyroku Trybunału w Strasburgu w  sprawie Tysiąc, ale „atakiem na pojedynczą osobę i wyrazem skrajnie negatywnych emocji do tej osoby skierowanych”. Według sądu okręgowego katolicy mogą wyrażać swoją dezaprobatę moralną wobec wykonywania zabiegu aborcji -nazywać aborcję zabójstwem – ale w sensie ogólnym, a nie w odniesieniu do konkretnej osoby, jak zrobił to „GN”.
                                                         / PAP /
—————————————————————————-
„Tym co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja,ponieważ jeżeli matka może zabić swoje dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem” (Kalkuta, 24 września 1996).
                                                                 Matka Teresa

Tak naprawdę prawdziwą ofiarą nie jest pani Alicja Tysiąc tylko jej dziecko.
Co czuje dziewczynka, gdy ma świadomość, że matka chciała ją zabić? Jej matka mówi o tym głośno. „gdybym miała 5 tys. złotych usunęłabym”.
Usunęłaby Julkę i każde kolejne dziecko”.
Jak potem może spojrzeć córce w oczy…
Czy nie wie, że jej córka będzie do końca życia będzie żyć z piętnem dziecka niechcianego i niekochanego……

Read more

KATOLICY ALE…

GUS podaje, że w Polsce jest 33,7 mln katolików co stanowi 95,8% ogółu społeczeństwa polskiego.
Dużo , pomyślałam. Jednak ilu z nich jest katolików wierzących i praktykujących? Tego nie wiadomo. Dużo jest tzw. „katolików, ale”.
„Wierzę w Boga, ale do kościoła nie chodzę, ale żyję na kocią łapę, albo w konkubinacie, żyję bez ślubu jeśli im tak wygodnie, zawsze łatwiej się rozejść
ALE moje dzieci chrzczę tylko dlatego, żeby nie miały problemów, żeby inne dzieci nie wytykały ich palcami. Dla formalności.
Do I komunii dziecko poślę, a potem zobaczymy….Mój dzieciak już jest prawie dorosły, sam niech wybiera czy chce być bierzmowany czy nie, może mu się to kiedyś przydać. A w ogóle to religia to opium dla ludu,
ALE W BOGA WIERZĘ! ”

U mnie w parafii w kościele są pustki. Na Msze przychodzą ludzie starsi. Jest ich coraz mniej…. umierają.
Młodzież przychodzi niechętnie, jakby z przymusu. Niedługo może być tak, że kościół w czasie Mszy będzie całkiem pusty…Tylko ksiądz i Jezus…..
Krzyż wiszący w szkołach, szpitalach i urzędach stał się problemem. Przeszkadza.
Takimi jesteśmy katolikami.
Tymczasem Bóg mówi :Wiem, że nie jesteś zimny
ani gorący. Obyś wreszcie był
zimny albo gorący.
Ponieważ jesteś letni,
pocznę cię wypluwać
z ust moich (por. Ap 3, 15-17)

Dla Boga liczy się jakość, nie ilość.                                  

Read more

IRLANDZKIE ŻYCZENIA

Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem.

Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc

dobiegające z pobliskich bagien.

Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca,

którego uratował od śmierci.

Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz,

z którego wysiadł elegancki gentleman,

który przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca.

Powiedział do farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.

Farmer odrzekł, ze zapłaty nie przyjmie

gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy.

W tym momencie do domu wszedł syn farmera Alexander.

Czy to twój syn?- zapytał gentelman.

Tak to mój syn.- odrzekł dumnie farmer.

Mam ofertę dla ciebie.

Opłacę naukę dla twojego syna tak,

aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn.

I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji

i obaj będziemy z niego dumni?

I tak się stało.

Syn farmera ukończył najlepsze szkoły

i stał się znany na całym świecie, jako

Sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.

Wiele lat później ten sam chłopiec,

który został uratowany z bagien

zachorował na zapalenie płuc.

Co uratowało jego życie?

Penicylina.

Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.

Ktoś kiedyś powiedział:wszystko powraca…

Pracuj tak jakbyś nie potrzebował pieniędzy.

Kochaj tak jakby nikt nigdy ciebie nie zranił.

Tańcz jakby nikt na ciebie nie patrzył.

Śpiewaj jakby nikt cię nie słuchał.

Żyj jakby był raj na ziemi.

Irlandzkie życzenie dla przyjaciela mówi:

Niech zawsze będzie praca dla twoich rak,

Niech w twoim portfelu zawsze będzie moneta albo dwie,

Niech zawsze świeci słonce w twoim oknie,

Niech przyjaciel zawsze będzie przy tobie,

Niech po każdym deszczu pojawia się tęcza,

Niech Bóg napełni twe serce radością…

Read more

***…

         RACHUNEK  SUMIENIA, co to takiego?  

 

 Czy ufam dobroci i opatrzności Bożej, również w dniach cierpienia i choroby?

 Czy poddaje się udrękom, rozpaczy oraz innym złym myślom i uczuciom?

 Czy korzystam z wolnego czasu, aby zastanowić się nad życiem i rozmawiać z Bogiem?

 Czy przyjmuję chorobę i cierpienia jako sposobność współcierpienia z Chrystusem, który nas odkupił swoją męką?

 Czy żyjąc wiarą,jestem przekonany, że cierpienie znoszone z cierpliwością przynosi pożytek Kościołowi?

 Czy zwracam uwagę na innych i czy mam wzgląd na współcierpiących i na ich potrzeby?

 Czy okazuję wdzięczność tym, którzy się mną opiekują i odwiedzają mnie?

 Czy w chorobie staram się dawać dobry przykład, jak przystoi chrześcijaninowi?

 Czy żałuję za grzechy przeszłości i czy znoszę cierpliwie chorobę i dolegliwości jako wynagrodzenie za nie?

Read more

” Pieśń o Bogu ukrytym „

Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat,
spragniony ciepła słonecznego.
Więc przypłyń, o światło z głębin niepojętego dnia
i oprzyj się na mym brzegu.

Płoń nie za blisko nieba
i nie za daleko.
Zapamiętaj, serce, to spojrzenie,
w którym wieczność cała ciebie czeka.

Schyl się, serce, schyl się, słońce przybrzeżne,
zamglone w głębinach ócz,
nad kwiatem niedosiężnym,
nad jedną z róż.

          / Karol Wojtyła /

Read more

PFRON NIE DA PIENIĘDZY DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH DZIECI

Prowadzona przez Annę Dymną fundacja Mimo Wszystko oraz Fundacja Brata Alberta ks.Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, cieszyły się dotychczas uznaniem PFRON.Teraz może się okazać, że będą zmuszone do przerwania terapii swoich niepełnosprawnych podopiecznych. Powód? Wstrzymanie dotacji – alarmuje”Rzeczpospolita”.

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) zmienił zasady przyznawania dotacji. I tak, choć Fundacja Brata Alberta miała obiecane13 mln na sześć lat rehabilitacji, w tym raku musiała ponownie złożyć wniosek. Jak mówi Isakowskicz-Zaleski miała to być jedynie formalność.Okazało się jednak, że pieniędzy nie dostanie.

Do „akcji” przystąpili też rodzice podopiecznych fundacji. – Tyle lat nasze dzieci były rehabilitowane, osiągnęły bardzo dużo, i co teraz?Mają znów siedzieć w domu? – napisali do posłów i senatorów z prośbą o interwencję.

Dymna: jak będzie trzeba będę demonstrować

W konkursie przepadł także wniosek o dofinansowanie fundacji Anny Dymnej. – Osoby niepełnosprawne nie przyjdą demonstrować w obronie swoich świetlic – mówi „Rz” aktorka. I zapowiada stanowczo: – Jeśli pieniądze się nie znajdą, sama wezmę flagę i pierwsza zorganizuję pikietę.

Druga szansa

Rzecznik Funduszu zapewnia „Rzeczpospolitą”, że jest szansa, by fundacja uzyskała jednak dotację, w ramach II konkursu ofert. Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego, to nie rozwiązuje sytuacji. W konkursie bowiem fundacja może dostać maksymalnie 800 tys. zł, a to jest mniej niż połowa tego, czego potrzeba na utrzymanie wszystkich świetlic.

jaś/iga / tvn24.pl /
—————————————–
Takie fundacje powinno się promować a nie odbierać im pieniądze !

Read more