NA GŁĘBIĘ

Trwałam więc przed Nim w milczeniu… Dłuższy czas. Myśli przychodziły i odchodziły. Poprosiłam, żeby otworzył moje serce na swoje Słowo a myśli skierował na Siebie. Milczałam. Po chwili usłyszałam: „twoje serce hartuję w ogniu Mojej Miłości”.
Patrzył na mnie tak przenikliwie a jednocześnie z wielką czułością. Zapytałam jak chce, żebym Go nazywała, zwracała się do Niego. „Umiłowanym twego serca”- usłyszałam. „Tak! Jesteś Umiłowanym mojego serca!”
Wpatrywałam się dalej w Jego Oblicze. Jego spojrzenie przeszywało mnie na wskroś. Przenikało serce i duszę. Jego spojrzenie jasne, świetliste i tajemnicze…
„Czy chcesz wypłynąć ze Mną na głębię jak kiedyś Moi uczniowie?” – spytał nagle.
„Chcę, Panie” – szepnęłam.

Read more

MILCZEĆ

Dziś pomyślałam, że będę milczeć przed Ukochanym. Wpatrywać się w Niego i milczeć. Słuchać bardziej niż mówić. Wsłuchiwać się głębiej w Niego i w siebie. Mówienie i myśli często rozpraszają… przeszkadzają A ja pragnę Go słuchać. Usłyszeć.

Read more