"ZAUFAJ MI"

Dziś nad ranem leżąc w łóżku uśmiechnęłam się do Umiłowanego mojego serca. Pozdrowiłam Jego Matkę różańcem. I rozmyślałam…. O tym jak Ukochany zmienia mnie, moje wnętrze. Bardzo łagodnie, ale stanowczo i konsekwentnie. Z miłością. Tak sobie myślałam gdy nagle usłyszałam Głos… Dochodził on z głębi mnie, z głębi mojego serca. „Effatha! Otwórz się!” Byłam oszołomiona. Czułam jakby coś we mnie pękało, jakby opadała ze mnie jakiś niewidzialna skorupa, pancerz ochronny, którym przez lata się otaczałam. Nagromadziłam. Opadało to wszystko ze mnie. Nie potrafię tego inaczej opisać… Potem… szczęśliwa usnęłam.
Potem wpatrywałam się w Ukochanego. Nie wiem jak długo… On patrzył we nie. Jego spojrzenie przenikało i prześwietlało moją duszę.
Prosiłam, żeby przybliżał mnie do Siebie bardziej i bardziej. Pragnę tego…
„Czynię to, mój robaczku. Jesteś blisko Mego Serca. Zaufaj Mi”.

Read more