JAK DZIECKO

Dziś Ewangelia o narodzinach Jana Chrzciciela. Jego matka, św Elżbieta, jest moją Patronką od bierzmowania. Zawsze jakoś była mi bliska, ale ostatnio jest coraz bliższa. Dzisiaj mogę powtórzyć z wielką radością jej słowa! „A skądże mi to, że mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” Skądże mi to wszystko?! Tyle radości i szczęścia?! Wobec tego co we mnie się dzieje czuję się zawstydzona, zakłopotana i bardzo malutka… bardzo! Ale bardzo, bardzo szczęśliwa! W moim małym sercu śpi słodko Dzieciątko… Czy można to sobie wyobrazić, wymyślić? Ja nie potrafiłabym! Moja wyobraźnia jest za mała. Jednak faktem jest, że śpi… Możecie mi wierzyć, lub nie. Ja Je widzę. Ale, żeby Je zobaczyć, muszę upokorzyć zmysły, myśli, muszę stać się małą. Jak dziecko.
bliżej niż my siebie

Read more

DZIECIĄTKO W SERCU

Dziś obudziłam się (jak zwykle) nad ranem. Jeszcze było ciemno i cicho. Jak zwykle uśmiechnęłam się do Ukochanego i zaczęłam odmawiać Różaniec. „Róże dla Maryi”. Odmawiałam powoli, bez pośpiechu. Cieszyłam się każdym słowem… Kiedy kończyłam czwartą dziesiątkę Różańca, oczami duszy zobaczyłam dziwny obraz. Czyjeś dłonie trzymały maleńkie dzieciątko. Dłonie były duże, kobiece. Dziecko natomiast małe. Wyglądało na nowo narodzone. Całe mieściło się w dłoniach, które tworzyły jakby kołyskę dla niego. Dłonie ułożyły dzieciątko w moim sercu… Usłyszałam głos kobiety, tym razem nieznajomy, mogę powiedzieć obcy (nie słyszałam go nigdy przedtem). Głos mówił do dzieciątka. „Będzie Ci tu dobrze, mój Jezu, w sercu Twojego robaczka”. Dłonie zniknęły a dzieciątko zostało. Spało tak słodko…
Patrzyłam na to wszystko poruszona do głębi, zdumiona, zachwycona, zawstydzona i onieśmielona jednocześnie. Ale jakoś skończyłam odmawiać cały Różaniec.
Potem kiedy tylko zaczęłam wpatrywać się w Oblicze Ukochanego usłyszałam, tym razem znajomy Głos. „Czekałem!”. Jezus się do mnie uśmiechał, więcej, promieniał cały! Zdawał się być uradowany, jakby się czymś cieszył. Patrzyłam pytająco… „Idą święta. I wielu ludzi obchodzi święta, a mniej Moje Narodzenie. Dlatego przyszedłem do ciebie. Odpocząć w twoim sercu, w te dni”. Patrzyłam w Niego dalej… „Dłonie, które widziałaś rano, to dłonie Mojej Matki”.
Nie wiedziałam co powiedzieć… Spytałam co mam robić, żeby Mu było dobrze, wygodnie. Bardzo pragnęłam, żeby Mu u mnie było dobrze…
„Tylko Mnie kochaj”.

Read more