PRZYSTRAJA

Tańczylismy bardzo. W Światłości wielkiej. Umiłowany mój i ja. Najdroższy obejmował mnie z czułością i w tańcu prowadził.

„Jakże piękna jest Oblubienica Moja! Jakże piękna!” – wyszeptal Najdroższy patrząc mi w oczy z zachwytem.

„Oblubienica pragnie być piękna dla swego Oblubienca! Zresztą oblubienica nie może być brzydka przy Takim Oblubiencu!” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego z uwielbieniem.

„Nie zaprzeczyłas, Maleńka Moja! A pamiętasz co było rok, dwa lata temu?”

Zaśmiałam się serdecznie!

„Zaprzeczalam, broniłam się! Mówiłam że jestem pełna grzechów! Nie mówię że teraz nie mam grzechów! Mam! Ale Ty mnie nauczyłeś, że dla Ciebie grzech nie jest najważniejszy. Tylko ja! Dostrzegasz we mnie dobro i pielęgnujesz je. A ono rozrasta się, a zło znika!”

„Wielu ludzi woli siedzieć w swoich grzechach patrzeć na nie, niż dostrzec swoje piękno. A wiesz dlaczego?”

Kiwnełam głową, że nie.

„Bo tak jest łatwiej. Dostrzeżenie swego piękna rodzi konsekwencje. Trzeba uznać Tego, od Którego to piękno pochodzi i pójść za NIM. To trudne!”

„Ale piękne! Fascynujące!”

„Ale nie powiesz że nie jest Ci ciężko!”

„Jest! Czasem bardzo. Ale kto powiedział że pójście za Tobą Najdroższy mój musi być łatwe??! ‚Choćbym chodzil ciemną doliną, zła się nie ulekne bo Ty jesteś ze mną’. Nie usuwasz ciemnych dolin, ale jesteś w nich z nami!”

Tańczylismy chwilę w milczeniu. Najdroższy patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i uśmiechem. Zachwytem i dumą!

„A co trzeba zrobić, aby dostrzec własne piękno, Moja Śliczna?” – spytal Najdroższy z uśmiechem.

„Podnieść głowę i spojrzeć w Ciebie! Spojrzeć Ci w twarz, w oczy…”
„Spojrzeć we Mnie?”

„Tak! Bo to w Tobie jest moje piękno! Ty jesteś moim pięknem, Najdroższy mój!!! Ozdabiasz mnie! Przystrajasz Sobą!”

Maleńki zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice… Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Tańczyliśmy bardzo! W bliskości bez granic!

Read more