W OTCHŁANI ZDRADY

Byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój i ja. Stałam pod drzewem oliwnym. Najdroższy mój stał przy mnie. Obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie… Cały był Miłością! Najdroższy pochylił się i mnie pocałowal. Jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice… Całowal moje obolałe i zmęczone ciało. Pocałunek przy pocałunku. Całował. A Jego SERCE szeptalo:

„Pragnę! Pragnę!!!”

„Czego pragniesz, Maleńki?! Pić? Wody?! Tylko powiedz, a już biegnę szukać!”

„Ciebie pragnę!!! Ciebie, Moja Śliczna!!!”

„Masz mnie!!!”

„Pragnę więcej… bardziej… głębiej…!”

„Weź mnie!!! Weź mnie całą!!!”

I Umiłowany wchodził we mnie. I ja w Niego wchodzilam… Coraz głębiej i głębiej… I głębiej… I znalazłam się w ciemności wielkiej, nieprzeniknionej. Nic przed sobą nie widziałam. Była tylko ciemnośc i pustka, zimna i odpychajaca…

„Gdzie ja jestem?!”

„W Otchłani Męki Mojej! W Otchłani Zdrady! SERCE Moje jest śmiertelnie smutne… Pociesz JE!!! Pociesz JE, Najmilsza!!!”

Pocieszyć?! Ale jak???!!

Zaczęłam całować… Całowalam Umiłowanego mojego… Zdradzonego, odrzuconego, cierpiącego…. Całowalam Jego zdradzone, zranione SERCE… Całowalam i przepraszalam. Całowalam i przepraszalam… Przepraszalam Najdroższego mojego za zdrady wszystkich ludzi. Ale przede wszystkim za moje zdrady… Przepraszalam. A serce pękalo mi z bólu… Całowalam i przepraszalam.

I znowu byłam w Getsemani. Umiłowany mój siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego i trzymal mnie w objęciach Swoich. Patrzył we mnie… Cały był Miłością!!! A z Jego oczu ciekły łzy…

„Bardzo Mnie pocieszylas!!! Bardzo Mnie pocieszylas Maleńka Moja!!! W miejsce TO dopuszczam tylko tych Mi najbliższych, najbardziej zaufanych!!! Tych, o których wiem, że Mnie nie zostawia, nie opuszczą… Którzy pociesza, ucałuja… utula…”

Patrzyłam w Maleńkiego mojego… A z moich oczu ciekły łzy… po policzkach mi ciekły… Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i całowal moje łzy… A ja całowalam łzy Jego! Trwalismy w intymność wielkiej!!! W intymności bez granic… Śliczny mój, mój Słodki i ja.

Read more