CZAS WIELKIEJ RADOŚCI!!!

Byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego. A ja siedziałam u Niego na kolanach. Najdroższy mój obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie… Miłość sama. Patrzyłam w Najdroższego tańcząca bardzo, bardzo. Ale moje serce było pełne szczęścia i radości! Patrzyłam w Maleńkiego rozpromieniona Miłością i szczęściem i radością!!!

„Najdroższy mój! Ty jesteś moim życiem!!! Bez Ciebie bym umarła…”

Ucalowalam Umiłowanego mojego w oba policzki i położyłam głowę na Jego ramieniu.

Natychmiast znaleźliśmy się w szczelinie skalnej!!! Najdroższy chwycił mnie w objęcia i zaczął tańczyć! Tańczyliśmy po całej szczelinie! W wielkiej radości!!!

„Szybki jesteś!” – bardzo bardzo się cieszyłam, że jestem w szczelinie!

„Postawilas Mi ultimatum! Musiałem!” – wyszeptal Najdroższy z cudnym uśmiechem.

„Ojjj… nie mówmy już o tym!!! Palnelam i teraz… Moja głupota! Przepraszam, Maleńki mój!!!”

„Nie masz za co! To Ja Ci podsunąłem to słowo!” – zaśmiał się Najdroższy.

„Skoro to Ty, to… nie przepraszam!”

Śmialismy się oboje! Perliscie!

Tańczylismy chwilę w milczeniu.

„A Ogród Oliwny będzie teraz naszą bazą wypadową, tak? Będziemy z niego robić wypady w różne miejsca?” – spytalam z uśmiechem. Najdroższy mój zaśmiał się cudownie. I tańczylismy dalej!!!

Po chwili szepnęłam:

„Wiesz mój Maleńki? Czas Wielkiego Postu to dla mnie czas wielkiej radości i szczęścia!!! Aż się zastanawiam czy w czasie Postu można się aż tak bardzo cieszyć! Czy wypada!”

„A dlaczego nie?! Przecież Pan Młody jest z Tobą!!!”

„Tak! Właśnie, mój Słodki!!!”

Najdroższy zatrzymał się. Stał przede mną… Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice.

Znów byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego. A ja siedziałam u Niego na kolanach. Podnioslam głowę z ramienia Jego. Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem…

„Bardzo, bardzo boli mnie wszystko a szczęście i radośc mnie aż rozpiera, Najdroższy mój!!!”

„Im większe cierpienie, tym większe szczęście i radość!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach.

„Właśnie tak!!!”

„To przez to że jesteś cała dla Mnie i cała Moja, Slicznosci Moja!”

„Mój Przecudny! Mój Słodki!!!” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego z miłością i uwielbieniem. Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Tańczyliśmy bardzo. W intymności wielkiej…

Leave a Reply