NIE POTRZEBA SŁÓW…

Byłam w ramionach Umiłowanego mojego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic.

Chciałam podnieść rękę i dotknąć Jego policzka… pogłaskać Go… Chciałam, ale nie mogłam. Nie miałam siły żeby podnieść rękę. Próbowałam, ale nie mogłam… Najdroższy ujął moją dłoń, podniósł do Swych ust. I ucalowal ją. A potem przytulił do Swego policzka… Uśmiechnełam się do Niego radośnie! Uszczęśliwiona cała! Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną! Rozświetlil!!! Patrzył we wzruszony niezmiernie… Leżałam tańcząca bardzo bardzo. Obolała i bardzo zmęczona. Bez sił. Nie miałam siły żeby wypowiedzieć słowo. Żeby powiedzieć że bardzo GO kocham… Ale Najdroższy mój wiedział… I ja wiedziałam że mnie kocha! Leżałam otulona Miłością. Milczeliśmy. Ale nie potrzeba było słów. Nie potrzeba słów, żeby powiedzieć że się kocha. Więcej! Nie potrzeba słów, żeby kochać!

Read more