GŁASKAŁAM WILKI

Umiłowany wybaczyl mi wszystko!!! W spowiedzi św, zanurzyl w miłosierdziu Swoim!!! I wszystko wybaczyl!!!

Byliśmy w Getsemani. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego. A ja siedziałam u Niego na kolanach. Maleńki obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i uśmiechem… Patrzyłam w Najdroższego z miłością, uwielbieniem i wdzięcznością. Dotykalam dłonią Jego policzka i głaskalam go z czułością…

„Mój Słodki… mój Słodki…” – szeptałam szczęśliwa cała.

Trwalismy w Miłości i bliskości bez granic…

Nagle…!!! Od strony Ogrodu usłyszałam groźny pomruk, warczenie… Spojrzałam w kierunku z którego dochodzilo. I zobaczylam cztery wilki. Ich kły i ślepia złowrogo błyszczaly w świetle księżyca. Podchodziły do nas bliżej i bliżej. Spojrzałam na nie, ale nie wystraszylam się ich jakoś.

„OK, są!” – pomyślałam sobie tylko. I znów patrzyłam w Najdroższego i głaskalam Jego policzek. Po chwili pomruki powtórzyly się, były coraz głośniejsze. Spojrzałam na wilki. Podchodzily coraz bliżej i bliżej do nas. Zaśmiałam się i patrzyłam na wilki. Z miłością. A one jakby na rozkaz złagodnialy! Zaczęły lasic się i merdac ogonami. Podchodzily do nas… I już były u kolan Najdroższego. Wyciągnelam rękę… i ostrożnie pogłaskalam jednego z wilków po pyszczku. A on ucieszył się bardzo i zacząl się lasic, podskakiwac i lizać moją rękę!!! Zaśmiałam się głośno! Wtedy inne wilki zaczęły się do mnie pchać, rozpychac i skamlec!!! Chciały, żebym je też głaskała! Głaskalam je wszystkie!!! I Najdroższy je głaskał!

Po raz pierwszy pomyślałam że są one bardzo piękne…

„Wilki też pragną miłości i czułości!” – wyszeptal Najdroższy z uśmiechem.

„Tak, mój Najdroższy!”

„A Ty Maleńka Moja, nie tylko wilki zwyciężyłas, ale i oswoilas!!!” – wyszeptal Najdroższy z zachwytem i dumą.

„Dzięki Tobie, mój Słodki!!!”

Wilki zniknęły. Uśmiechnełam się do Umiłowanego mojego.

„Zatańczymy, Najdroższy mój?”

„Z radością! Posil się tylko, Najmilsza Moja!”

Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca. A potem tańczylismy. Tańczylismy bardzo, bardzo!!! Po całym Ogrójcu!!! Tańczyliśmy lekko i zwiewnie, jak wiatr! Tańczyliśmy. Umiłowany mój i ja. W Miłości!

Read more