DUMNY

Leżałam w ciemnościach. Obolała bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Tańcząca niezmiernie! Najdroższego mojego nie widziałam. Tylko ciemnośc. Byłam chyba w Ogrójcu, nie wiem. Nic nie widziałam. Tylko ciemnośc. Leżałam więc w ciemnościach cierpiąca. I tańczyłam dla Umiłowanego mojego. Długo tak leżałam… Nagle wśród ciemności zabłyslo dziwne nikłe światło, które niczego nie oświetlalo.

-MAMA…?”- spytalam niepewnie.

-Taaak, Maleńka Moja. Jestem Twoją MAMĄ!”

Głos brzmiał dźwięcznie i przymilnie. Coś mi jednak nie pasowało… Milczałam więc. A glos szeptał:

„Mojego SYNKA tu nie ma. Coś Go zatrzymalo. Prosił, żebym Ci towarzyszyła!”

„Zaraz, zaraz… Mowisz, że Najdroższego tu nie ma?!” – zastanawialam się na głos.

„Nie. Nie ma. Ale zaraz wró…”

„NIEPRAWDA!!! – przerwałam gwałtownie – Najdroższy zawsze jest ze mną! Mimo że Go nie widzę, ani nie słyszę! Tak powiedział i ja Mu wierzę! I teraz też jest ze mną!!! A ty, skoro mówisz inaczej, nie jesteś ani Jego Mamą, ani moją! Zgin, przepadnij, maro nieczysta!!! W Imię Najdroższego odejdź i nie wracaj! W Imię Najdroższego mojego!!!”

Nikłe światło znikło natychmiast! Natychmiast też zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego!!! Byłam w Jego objęciach, w ramionach Jego leżałam… Najdroższy patrzył we mnie rozpromieniony Miłością, uśmiechem i zachwytem!

„MAMA jest z Ciebie dumna, Maleńka Moja! Nie dałaś się nabrać na sztuczki złego! I Ja jestem dumny z Ciebie!”

Uśmiechnęłam się do Niego szczęśliwa cała!!!

„Mój Przecudny… ” – szepnęłam z trudem.

„Posil się i odpocznij, Moja Śliczna. Wiem że tańczysz bardzo!”

Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego.

„Jestem bardzo dumny z Ciebie, Maleńka. I Ty możesz być dumna z siebie!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia wielką.

„Jestem!” – szepnęłam uśmiechając się do Umiłowanego od ucha do ucha.

Read more