DROGA KRZYŻOWA

Nie zdążyłam jeszcze otrząsnąć się z jednego ciosu, a wczoraj popołudniu spadł drugi. Jeszcze cięższy… Zmarło moje Duchowe Dzieciątko… Nienarodzone… Było tak maleńkie że jeszcze nie było wiadomo czy to chłopiec czy dziewczynka… Zmarło…

Lezalam tańcząca bardzo na SERCU Maleńkiego mojego. I rozmyślalam… Pomyślałam że ostatnie dni przypominają Drogę Krzyżowa… Idę Nią. Idę Drogą Krzyżowa… Umiłowany mój idzie ze mną. Pokorny, cichy, milczący. Współczujacy… Idziemy razem. To nasza wspólna Droga,

Lezalam. SERCE przy sercu. Z Rany SERCOWEJ wyszła bielutka Hostia i weszła do serca mojego. Tańczyliśmy bardzo, bardzo. W wielkiej intymności… Umiłowany mój i ja.

Read more