WSZYSTKO OD NOWA

Byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego. A ja siedziałam u Niego na kolanach. Najdroższy obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Dotykalam dłonią Jego policzka i głaskalam go z czułością… Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem.

„Dzisiaj…” – zaczęłam.

Umiłowany ujął moją dłoń, którą Go głaskalam i ucalowal ją.

„Dzisiaj dzielisz w sposób szczególny Moją MĘKĘ, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia bezdenna.

„Tak, mój Słodki! Tak!”

Zeskoczylam z kolan Najdroższego, ukleklam przed Nim. I już chciałam całować JEGO Rany… Kiedy nagle opadłam całkiem z sił. Znalazłam się w ciemności nieprzeniknionej… Czułam się tak jakby coś rozszarpywalo, rozdzieralo na strzępy moje serce… Potem zobaczylam przed sobą JEGO…!!! Umiłowanego mojego!!! Był przecudny, uroczysty i dostojny wielce!!! Cały płonąl Miłością! Ogniem Miłości!!! Objął mnie z Miłością. I ja też płonęlam! Płonęlam Jego Miłością!

„Wszystko od nowa! Od nowa!!! Dla Ciebie Śliczna!!!”

„Dziękuję!!! Dziękuję bardzo, Maleńki mój!!!!”

Tańczylismy bardzo. W ogniu za Miłości!!!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com