ZŁĄCZENI W MIŁOŚCI

No Comments

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniach, a ja siedziałam u Niego na kolanach. Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zeskoczylam z kolan Maleńkiego i przypadlam do Jego nóg. Klęczałam przed Umiłowanym i całowalam Jego przebite stopy… Całowalam z uwielbieniem i miłością. Potem dłonie całowalam… i SERCE.
„Co mam zrobić z Tobą, Slicznosci Moja?! Co mam zrobić z Twoją miłością do Mnie?! Obezwladnia Mnie ona… zniewala…” – wyszeptal Najdroższy poruszony wielce. Wstałam. Ujęłam twarz Umiłowanego w obie dłonie i z bijacym sercem wyszeptalam:
„Nie chcesz mnie, Maleńki? Nie chcesz mojej miłości?”
Najdroższy patrzył we mnie… Cały płonąl Miłością!
„Pragnę!!!” – wyszeptal z ogniem. I wziął mnie w objęcia! I mógł ze mną zrobić wszystko! Byłam cała Umiłowanego mojego! Mógł ze mną zrobić wszystko!!!
Znaleźliśmy się w Światłości wielkiej! Umiłowany trzymał mnie w objęciach Swoich… Tańczył! I cieszył się mną! Cieszył się mną, niezmiernie!!!
„Jesteś w niewoli Mojej Miłości, Moja Śliczna!!!” – wołal uradowany, wyrzucając mnie do góry w Światłość! Leciałam wysoko, wysoko i bezpiecznie lądowałam w ramionach Najdroższego mojego!!!
„Jestem! Jestem, mój Śliczny!!!” – wołalam szczęśliwa cała.
„I mogę z Tobą zrobić co chcę!!!”
„Możesz!!! Możesz, mój Panie!”
Teraz ja podrzucalam do góry Umiłowanego mojego!
„Jesteś w niewoli mojej miłości, Maleńki!!!” – wołalam zachwycona.
„Jestem!!!”
„I mogę z Tobą zrobić co chcę!!!”
„Możesz, Moja Pani!!!”
Najdroższy obejmował mnie z czułością… Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Obsypywal mnie pocałunkami! Deszczem pocałunków!!! A SERCE Najdroższe i moje serce wtulone w siebie nawzajem, trwały złączone w Miłości!

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *