Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój, Umiłowany i ja. Umiłowany siedział na kamieniach i trzymał mnie w ramionach Swoich. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam tańcząca bardzo. Patrzyłam w Najdroższego z miłością, ale byłam poważna i zamyślona… Maleńki patrzył we mnie z wielką Miłością i powagą, dostojny bardzo.

„Około 4-tej rano wlamuje się na bloga. I niszczy mi go… Miesza w plikach, grzebie… Psuje go. Już któryś raz…” – szepnęłam ze smutkiem.

Najdroższy spojrzał mi w oczy głęboko.

„A nie możesz go poprosić, żeby tego nie robił?” – spytal uśmiechając się do mnie cudnie.

„Poprosić?! Jasne że mogę! Ale czy to coś da?!”

„Spróbuj, Maleńka Moja! Zobaczymy!”

„Dobrze, Najdroższy mój!” – szepnęłam uśmiechając się do Niego od ucha do ucha. Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca. A potem leżąc w Jego objęciach, układałam list otwarty do…

„Kochany Hakerze!!!

Cieszę się bardzo, że odwiedzasz, ostatnio bardzo regularnie, mój blog. Chyba Ci się on podoba. Cieszę się!!! Wolałabym jednak, żebyś odwiedzał go jako Gość, Czytelnik. A nie jako włamywacz!!! Chylkiem, ukradkiem, jak złodziej. Wczesnym rankiem. Swoją drogą, że Ci się chce tak wcześnie rano wstać i grzebać w plikach mojego bloga. Ja tam wolałabym pospać 😀Doceniam i szanuję Twój spryt, upór i inteligencję, kochany Hakerze! Ale też proszę, docen i uszanuj mój trud i wysiłek w pisaniu bloga! Uszanuj też, proszę mój warsztat, który wypracowalam sobie przez prawie 11 lat pisania! Opowiem Ci o nim. Siedzę w pojeździe kosmicznym – na wózku inwalidzkim. A przede mną jest kosmiczny pulpit sterowania i nawigacji. Stolik metr na metr, na nim leży Pismo Święte, obok smartfon podłączony do laptopa. Smartfon leży do góry nogami. A ja do góry nogami piszę! Niezła ekwilibrystyka, prawda?! 😀 😀 Piszę kciukiem lewej, troszkę sprawniejszej od prawej, ręki! Proszę, nie niszcz mojej pracy!!! 😊 Nie lepiej budować, niż niszczyć??!!!😊 😊 Ostatnio odkrylam aplikację wordpress na smartfona, także mogę pisać i automatycznie publikowac na blogu i FB. A Ty mi to połączenie niszczysz! Proszę, nie grzeb w plikach mojego bloga! Proszę, kochany Hakerze!!! A skoro jesteś taki bystry i inteligentny, mam do Ciebie pytanie. Nie orientujesz się może czy można kupić smartfon z rysikiem? Albo sam rysik? Skoro odwiedzasz mój blog, powinieneś wiedzieć, że maluję ustami. I taki rysik bym sobie przedłużyla i pisała ustami zamiast ręką.

Czekam na odpowiedź, bynajmniej nie na włamanie ☺️☺️

Pozdrawiam Cię serdecznie, kochany Hakerze!!!

Monika – Maleńka.

I przetłumaczylam jeszcze na angielski:

We were in the rock crevice. My beloved, Beloved and me. Beloved sat on the stones and held me in His arms. In my beloved, I was lying dancing very much. I looked at Najiekek with love, but I was serious and thoughtful … Tiny looked at me with great love and seriousness, very dignified .
„Around four in the morning, he breaks into a blog and destroys it … He mixes in files, buries … He spoils him … Already once …” – I whispered sadly.
Dearest looked deep into my eyes.
„And you can not ask him not to do it?” – he asked smiling to me wonderfully.
„Ask for it, of course I can, but will it give ?!”
„Try, Little One! We’ll see!”
„Well, my dearest!” I whispered, smiling at him from ear to ear. Beloved, he fed me with his body. I loved Him with all my heart. And then, lying in his embrace, I was putting an open letter to …
„Dear Haker !!!
I am very happy that you have been visiting my blog recently, very regularly. I think you like it. I am happy to!!! However, I would prefer you to visit him as a Guest, a Reader. And not as a burglar !!! A bum, a stealth, like a thief. Early morning. By the way, you want to get up so early in the morning and rummage in the files of my blog. I would prefer to sleep there. I appreciate and respect your cleverness, persistence and intelligence, dear Haker! But also please, appreciate and respect my effort and effort in writing a blog! Also, please respect my workshop, which I have worked out for almost 11 years of writing! I will tell you about him. I’m sitting in a space vehicle – in a wheelchair. And in front of me is the cosmic control and navigation desk. Table meter by meter, on it lies the Holy Bible, next to the smartphone connected to the laptop. The smartphone is upside down. And I write upside down! Nice equilibristics, right ?! 😀 😀 I write with my left thumb, a bit more efficient than my right hand! Please, do not destroy my job !!! 😊 It’s not better to build than to destroy ?? !!! 😊 😊 Recently I discovered the wordpress application on a smartphone, I can also write and automatically publish on a blog and FB. And you destroy me this connection! Please, do not burrow in the files of my blog! Please, beloved Hacker !!! And since you are so smart and intelligent, I have a question for you. You do not know if you can buy a smartphone with a stylus? Or the stylus itself? Since you are visiting my blog, you should know that I paint with my lips. And I would prolong this stylus and write with my lips instead of my hand.
I am waiting for an answer, not for a burglary ☺️☺️
I greet you warmly, beloved Haker !!!
Monika – Maleńka

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz