Byliśmy w górach mojej modlitwy. Umiłowany mój i ja. Na jednym ze stoków górskich siedzieliśmy. Na trawie zielonej. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. I patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem. Cały był Miłością i cały był dla mnie. Patrzyłam w mojego Ślicznego z miłością i uwielbieniem. Potem dotknęłam dłonią Jego dłoni i wyszeptalam:

„Zaczekaj Maleńki. Zaraz wracam!”

Wstałam i nieopodal zaczęłam zrywać kwiaty. Dla Umiłowanego! Zrywalam i rozmyślalam: „Kiedyś jak dużo jeździłam z rodzicami po Polsce widziałam dużo przydrożnych krzyży i figur Jezusa i Maryi przyozdobionych kwiatami. Sztucznymi kwiatami! Patrzyłam ze smutkiem, z bólem serca na te plastiki imitujące kwiaty… Rozumiem, że łatwiej jest przyozdobic raz kiedyś sztucznymi, niż co kilka dni zmieniać żywe. Że to wymaga wysiłku. Ale dla Pana Boga warto się wysilić. I pomyślałam że gdybym była zdrowa to przydrożny krzyż w mojej miejscowości, Jezus wiszący na Krzyżu miałby zawsze świeże kwiaty.” Tak sobie rozmyślajac narwalam spory bukiet kwiatów. Podeszłam do Najdroższego, usiadłam przy Nim i wręczajac Mu bukiet, szepnęłam:

„Dla Ciebie, mój Słodki! Dla Kawalera mego serca!”

Umiłowany wziął ode mnie bukiet i zanurzyl w nim twarz.

„Dziękuję Maleńka Moja! Śliczny!”

„Wszystkie kwiaty w górach są Twoje! Nie muszę ich zrywać, bo wszystkie należą do Ciebie. Chciałam Cię jednak ucieszyć…!”

Najdroższy uśmiechnął się do mnie promiennie!

„A wiesz, Maleńka, który kwiat jest najpiękniejszy? Wiesz, który podoba Mi się najbardziej?!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach.

„Nie! Powiedz mi proszę to pójdę jeszcze nar…!”

Najdroższy przerwal mi gwałtownie!

„Ty!”

„Ja??!!” – krzyknęłam zdumiona do głębi serca. Umiłowany ujął mnie za ramiona i delikatnie położył mnie na trawie. Pochylal się nade mną cały płonący Miłością.

„Ty Maleńka Moja jesteś najpiękniejszym kwiatem tych gór!”

Patrzyłam w Maleńkiego oniemiala ze szczęścia… A ON zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałował mnie jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice. Czule i słodko… Trwalismy w Miłości i bliskości bez granic…

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz