ZMIENIAM SIĘ

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniach i trzymał mnie w objęciach Swoich. Patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem! Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana do szaleństwa i zachwycona cała!
„Pięknie ustawiłaś bloga, Maleńka Moja! Pięknie wygląda!”
„Dziękuję, Najdroższy mój! Tylko ta szczelina ze zdjęcia nijak się ma do tej… A może jednak… troszkę podobna… Z jednej strony!”
Roześmialismy się oboje, Umiłowany i ja! Głośno i radośnie!
„Pięknie zrobiłaś! Ciepło i świetliście. Jak tutaj!”
„Dziękuję, mój Śliczny! Cieszę się bardzo, że Ci się podoba! Pół dnia go robiłam!” – szepnęłam z radością i dumą.
Maleńki spojrzał we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości… Uradowany czymś bardzo! Dotykał delikatnie dłonią mojego policzka i głaskał go z czułością
„Znów widzę u Ciebie zmianę! Ciągle się zmieniasz, Maleńka!”
„Zmianę? Jaką?” – spytalam zdziwiona.
„Kiedyś jak chwalono Twoją pracę, byłaś zawstydzona i mówiłaś że nic nie zrobiłaś. Dziś cieszysz się, doceniasz Swoją pracę!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego z czułością.
„Tak… Ciągle się zmieniam. Wczoraj postanowiłam, że już nie pozwolę, żeby ktokolwiek na mnie krzyczał i mnie ponizal. A dzisiaj to!”
Najdroższy spojrzał we mnie z zachwytem nieopisanym… Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałował mnie jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice. Czule i słodko… Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A ja wtulilam się w Maleńkiego mojego i uwielbiałam Go modlitwą serca… Trwalismy w Miłości i bliskości bez granic…

Dodaj komentarz