NIEWAŻNE!

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniu, a ja siedziałam u Niego na kolanach. Maleńki obejmował mnie z Miłością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem czułości. Cały był Miłością i cały był dla mnie! Patrzyłam w Maleńkiego mojego z miłością i uwielbieniem….
„Najdroższy mój… doszłam do wniosku że na blogu za dużo piszę o sobie, a o Tobie prawie nic! O Tobie powinnam! Chcę. Pragnę!!! A ja tylko o sobie…”
Umiłowany uśmiechnął się do mnie z czułością, jakby poblazliwie.
„Pisząc o sobie, piszesz o Mnie. A pisząc o Mnie, nawet jeśli Ci się wydaje, że piszesz o sobie, piszesz o Mnie!”
„Wybacz, ale nie rozumiem, mój Śliczny!”
„Nie musisz rozumieć, Maleńka. Kiedyś zrozumiesz. Kiedyś wszystko zrozumiesz! Teraz pisz!”
Spojrzałam w oczy Najdroższemu i spuściłam ze smutkiem głowę… Maleńki natychmiast ujął dłonią moją głowę. I delikatnie, ale stanowczo uniósł moją głowę. Patrzył mi w oczy głęboko,. Cały płonąl Miłością.
„Jesteś Moim dziełem, stworzeniem Moim cudnym!!! I pisząc o sobie, wychwalasz Mnie, swego Stwórcę! Opisujesz Moje działanie w Tobie. Mówisz tym, jestem Kimś najdroższym, najważniejszym w Twoim sercu i życiu! A kiedy piszesz o Mnie, uwielbiasz Mnie, piescisz!”
Patrzyłam w oczy Umiłowanemu mojemu…
„Śliczna Moja… Działam w Tobie i przez Ciebie… ”
Przerwałam Umiłowanemu gwałtownie!
” No, to dla mnie oczywiste!”- szepnęłam.
„A Ty jesteś cała Moja i cała dla Mnie!”
„To też dla mnie oczywiste!”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie.
„No to czego nie rozumiesz, Maleńka Moja?”
„A, już sama nie wiem! Nieważne! Ty jesteś najważniejszy, Maleńki mój!!!”
Umiłowany położył moją głowę na SERCU Swoim. I mocno mnie tulil do Siebie. Mocno tulil…
„Moja kochana… Piękna Moja… Moja Słodka….” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia niesamowitą.
Z SERCA Najdroższego wyszła Hostia i weszła we mnie. Najdroższy tulil mnie i szeptal czule. A ja byłam cała szczęśliwa…

Read more