NIE MOJE!

Tak właściwie to ja już nie wiem o czym piszę. O tym czego doświadczam. I właśnie nie wiem jak to opisać… Nie rozumiem tego, nie pojmuję. Za wielkie to dla mnie… za piękne… I po prostu, nie moje. Tak. Nie moje!
Dziś przyszło mi na myśl, że opisuję Wam moją codzienną, poranną modlitwę.
Budzę się. I już od razu jestem w objęciach Najdroższego mojego. On jest cały mój i cały dla mnie. A ja Jego i dla Niego cała.
Błogosławię wszystkie moje Duchowe Dzieci. I sama zaczynam dzień w Jego Imię: Ojca, Syna i Ducha. Witam się z Mamą…”Witaj Gwiazdo morza…” Potem odmawiam różaniec. A w końcu proszę swojego Anioła Stróża aby mnie strzegł i bronił od złego.
A potem przychodzi po mnie tata, sadza na wózek. I zawozi najpierw do łazienki, a potem do kuchni.
Opisuję Wam moją modlitwę.
Czy moja modlitwa może być „nie moja”? Nie wiem, ale widać może. Skoro moje życie już nie jest moje, to i modlitwa może.
Nie moja modlitwa… dziwne.
Ale piękne.

Czułam wewnętrzne przynaglenie, żeby o tym napisać.

W OBJĘCIACH MIŁOŚCI

Obudziłam się… I od razu zorientowałam się, że jest już późno, a ja spałam prawie całą noc! Otworzyłam szybko oczy i zobaczylam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem. Leżałam w Jego ramionach. W objęciach Miłości leżałam. Wtulona w Miłość i otulona Miłością. Uśmiechnęłam się do Słodkiego mojego z miłością i patrzyłam pytająco.
„Mówiłaś wczoraj, że jesteś zmęczona, więc chciałem, żebyś odpoczęła choć troszkę” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia niesamowitą.
Zarzuciłam Mu ręce na szyję, zbliżyłam twarz do twarzy Umiłowanego i ucalowalam Go! Dotychczas najczęściej to Najdroższy całował mnie pierwszy. Teraz ja Go pierwsza ucalowalam. Z bezczelna miłością i zaufaniem!!! Jak oblubienica caluje swego Oblubienca…
„Dziękuję! Dziękuję, mój Śliczny!!!”
Najdroższy ujął moją twarz w Swoje dłonie i patrzył we mnie z ogniem Miłości.
„Pragnę Ciebie, Perło Moja!” – wyszeptal z zarem.
„I ja Ciebie też, mój Królu!”
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal! Obsypywal mnie pocałunkami… Piescil moje serce… A ja byłam szczęśliwa cała!!! Trwalismy razem, SERCE przy sercu… Byłam w Najdroższym moim. W objęciach Miłości! Najdroższy obsypywal mnie pocałunkami. A ja obsypywalam kwiatami z gór mojej modlitwy. Kwiatami modlitwy obsypywalam Ślicznego mojego.