Obudziłam się… I od razu zorientowałam się, że jest już późno, a ja spałam prawie całą noc! Otworzyłam szybko oczy i zobaczylam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem. Leżałam w Jego ramionach. W objęciach Miłości leżałam. Wtulona w Miłość i otulona Miłością. Uśmiechnęłam się do Słodkiego mojego z miłością i patrzyłam pytająco.
„Mówiłaś wczoraj, że jesteś zmęczona, więc chciałem, żebyś odpoczęła choć troszkę” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia niesamowitą.
Zarzuciłam Mu ręce na szyję, zbliżyłam twarz do twarzy Umiłowanego i ucalowalam Go! Dotychczas najczęściej to Najdroższy całował mnie pierwszy. Teraz ja Go pierwsza ucalowalam. Z bezczelna miłością i zaufaniem!!! Jak oblubienica caluje swego Oblubienca…
„Dziękuję! Dziękuję, mój Śliczny!!!”
Najdroższy ujął moją twarz w Swoje dłonie i patrzył we mnie z ogniem Miłości.
„Pragnę Ciebie, Perło Moja!” – wyszeptal z zarem.
„I ja Ciebie też, mój Królu!”
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal! Obsypywal mnie pocałunkami… Piescil moje serce… A ja byłam szczęśliwa cała!!! Trwalismy razem, SERCE przy sercu… Byłam w Najdroższym moim. W objęciach Miłości! Najdroższy obsypywal mnie pocałunkami. A ja obsypywalam kwiatami z gór mojej modlitwy. Kwiatami modlitwy obsypywalam Ślicznego mojego.

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz