JEDNO SERCE W JEDNYM CIELE

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniach a ja siedziałam u Niego na kolanach. Maleńki obejmował mnie z Miłością bezgraniczna. A ja cała obolała i zmęczona położyłam głowę na Jego ramieniu. Wtulilam się całkowicie w Umiłowanego… A ON wtulił mnie w Siebie… Nagle zobaczyłam dwa serca. SERCE Najdroższe i moje serce. SERCE Umiłowane poprosiło moje serce do tańca!!! A ono zgodzilo się z wielką chęcią i wielką radością! SERCE Najdroższego objęło moje serce. I zaczęły tańczyć! Wirowaly, kręciły piruety!!! Tańczyły w wielkiej bliskości… Serca przenikały Ciało Umiłowanego i moje ciało… Tak, że Ciało Najdroższego i moje ciało stały się jednym! Jednym Ciałem… Jedną komnatą do tańca! Jedną szczeliną skalną!!! Stały się jednym Ciałem…
Serca tańczyły bardzo!!! W wielkiej intymności.
Przenikały się teraz wzajemnie… I widziałam jedno serce… SERCE!!! Jedno SERCE w jednym CIELE… Jedno SERCE w jednym Ciele!!!
Niesamowite!!! Niezrozumiałe!!! Niepojęte!!!
Niemożliwe???!!! Nie!!! Dla Najdroższego, dla Ślicznego mojego wszystko jest możliwe!!! Wszystko!!! I dla mnie też! Tak!!! Bo cała jestem w Umiłowanym moim. A ON mnie karmi Swoim Ciałem i poi Swoją Krwią.
Jedno SERCE w jednym CIELE..
Nie rozumiem. Ale wiem że to możliwe.

Im bardziej na nie rozumiem tym bardziej jestem pewna.

Dodaj komentarz