AŻ SSIE!!!

Obudziłam się. Otworzyłam oczy, było jeszcze ciemno. Leżałam w łóżku i rozmyślalam…
Nagle…! W głębi serca usłyszałam cichy, ale bardzo gorący i żarliwy szept:
„Pragnę…!!!”
Był to szept Umiłowanego mojego.
„Pragnę!!!” – szepnęłam równie gorąco i żarliwie.
Natychmiast znalazłam się w ramionach Najdroższego.
Byliśmy w szczelinie skalnej. Maleńki siedział na kamieniach i trzymał mnie w objęciach Swoich. W Jego objęciach tańcząca bardzo, bardzo leżałam. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy…. Patrzył we mnie głęboko. Cudnym i jasnym spojrzeniem. Był taki piękny i tak zakochany we mnie… Płonąl cały z miłości do mnie… Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem! Zachwycona i zakochana cała!
„Pragnę!!!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości.
”Pragnę!!!”- szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego. Maleńki zaczął dotykać i całować moją twarz… Czoło i włosy i oczy… usta i nos i brodę…. Całowal moje obolałe ciało… I moje serce… Całowal i pieśił. A wraz z pocałunkami i pieszczotami serca, Najdroższy oddawał mi się. Coraz bardziej i bardziej… głębiej i głębiej… A im bardziej oddawał tym bardziej Go pragnęlam… Mojego Słodkiego… Ślicznego. Pragnęlam! Pragnę!!! Aż mnie ssie… Do szpiku kości…! Pragnę… aż ssie!

Read more