ŻYJĘ W ŁASCE

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Bez sił prawie. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką… Cały był Miłością i cały był dla mnie. Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem.
„Wiesz mój Słodki? Kiedyś moje serce co chwilę oskarżalo mnie, że jestem zła, grzeszna, że co chwilę upadam, że co chwilę Cię ranie. Ale od jakiegoś czasu te oskarżenia ustaly. Umilkly. Wiem że grzesze. Gdybym powiedziala, że nie grzesze, sklamalabym. Ale widzę że grzesze mniej. I wiem że żyję w Twojej Łasce!”
A po chwili dodałam:
„Skoro żyję w Twojej Łasce to i grzesze mniej!”
Umiłowany uśmiechał się do mnie cudnie!!! Promiennie bardzo!!!
„Wzrastasz w Mojej Łasce, Maleńka! Moja Łaska rozlewa się w Tobie szerokim strumieniem! A może tak się rozlewac bo otworzyłas dla Mnie swe serce. Żyjesz w Mojej Miłości, Bliskości, w Moim Świetle i w Mojej Łasce!”
Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana do szaleństwa i zachwycona cała! Serce tańczyło ze szczęścia!!!
„Śliczny mój… To co się we mnie dzieje, to co opisuję na blogu jest dla mnie niezrozumiałe…. niepojęte… Nieogarnione! Bardzo tajemnicze i bardzo mądre… To Twoje… wiem!!!”
A po chwili dodałam, śmiejąc się perliscie:
„Jeśli to byłoby moje to nie byłoby ani mądre ani tajemnicze!”
Umiłowany nie odpowiedział. Milczał rozpromieniony uśmiechem. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam w Maleńkiego… A Jego spojrzenie działalo we mnie. Podnosiło mnie i wywyzszalo i uwielbialo… Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. I patrzył we mnie… Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem…

Read more